Dwa oblicza sprzedaży detalicznej: paliwa w górę, żywność w dół [+MP3]

lewiatan.org 4 tygodni temu
Zdjęcie: mariusz 22


Wysłuchaj komentarza eksperta:

Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła w maju o 3,0% r/r, nieco słabiej od oczekiwań rynku, które wynosiły 3,6%. W porównaniu z kwietniem sprzedaż spadła o 1,7%, ale trudno uznać to za zaskoczenie. Po okresie wielkanocnych zakupów i długim, ale mimo wszystko krótkim, weekendzie majowym taki sezonowy spadek aktywności konsumentów zdarza się regularnie.

Podobnie jak w poprzednich miesiącach, głównym źródłem wzrostu pozostają paliwa. Sprzedaż paliw zwiększyła się o 9,9% r/r w cenach stałych i aż o 22,4% r/r w cenach bieżących. Ponieważ paliwa odpowiadają za 14,2% całej sprzedaży detalicznej, ich wpływ na wynik ogółem jest znaczący. Po wyłączeniu tej kategorii wzrost sprzedaży wyniósłby około 1,8% r/r, czyli wyraźnie mniej niż sugeruje główny wskaźnik.

Najciekawszy sygnał płynie w tej chwili z kategorii żywności. Sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych spadła o 2,8% r/r w cenach stałych. To już drugi miesiąc z rzędu ze spadkiem. Co więcej, również w ujęciu nominalnym sprzedaż była niższa niż przed rokiem, o 1,4% r/r. Biorąc pod uwagę, iż żywność stanowi 25,4% koszyka sprzedaży detalicznej, jest dziś największym czynnikiem obniżającym dynamikę całego wzrostu.

Możliwe są co najmniej dwa wyjaśnienia tego zjawiska. Z jednej strony konsumenci mogą coraz częściej przenosić zakupy do tańszych kanałów sprzedaży, takich jak dyskonty czy handel internetowy, które nie zawsze są w pełni odzwierciedlone w statystykach. Z drugiej strony może to oznaczać rzeczywiste ograniczenie wolumenu zakupów spożywczych. To jeden z elementów, który warto uważnie obserwować w kolejnych miesiącach.

Pozytywnie wyglądają natomiast dane dotyczące pozostałych kategorii. Sprzedaż tekstyliów, odzieży i obuwia wzrosła o 3,8% r/r po kilku miesiącach wyraźnej słabości. Sprzedaż mebli, sprzętu RTV i AGD zwiększyła się o 4,5% r/r, wracając na dodatnie poziomy. Bardzo mocno rośnie również kategoria „pozostałe”, gdzie odnotowano wzrost o 10,8% r/r.

Konsument nie wycofał się całkowicie z zakupów. przez cały czas wydaje pieniądze, ale robi to bardziej wybiórczo niż jeszcze rok temu. Widać większą ostrożność i większą skłonność do selekcjonowania wydatków.

Z punktu widzenia Rady Polityki Pieniężnej majowe dane nie wskazują na narastanie presji inflacyjnej po stronie popytu. Nominalna sprzedaż detaliczna wzrosła o 4,4% r/r, podczas gdy inflacja CPI wyniosła 3,1%. Oznacza to, iż ceny w handlu detalicznym rosły wolniej niż przeciętny poziom cen w gospodarce.

Szok naftowy przez cały czas jest widoczny w statystykach, przede wszystkim za sprawą paliw. Nie widać jednak, aby przekładał się on na silniejszą konsumpcję lub wzrost cen w pozostałych kategoriach. Popyt wewnętrzny pozostaje umiarkowany, co ogranicza ryzyko pojawienia się dodatkowej presji inflacyjnej ze strony konsumentów.

Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11

Konfederacja Lewiatan

Idź do oryginalnego materiału