Drugiego dnia sąsiadka znowu zwisała z naszego płotu. Moja żona podeszła do niej i powiedziała, iż d…

naszkraj.online 4 tygodni temu
Następnego dnia sąsiadka znowu zwieszała się przez nasz płot. Moja żona podeszła do niej i powiedziała, iż dziś mamy mnóstwo roboty i nie możemy sobie pozwolić na pogaduchy jak wczoraj. A jutro? zapytała z ciekawością Barbara. Jutro to samo. W ogóle lepiej już do nas nie zaglądajcie. Moje marzenia o mieszkaniu w mieście nie skończyły […]
Idź do oryginalnego materiału