Producent ma być znacznie lepiej widoczny
Obecnie informację o rzeczywistym producencie produktu marki własnej można znaleźć na opakowaniu, jednak często trzeba jej dokładnie poszukać. Dane bywają zapisane niewielką czcionką i zdecydowanie mniej rzucają się w oczy niż nazwa marki należącej do sieci handlowej. Ministerstwo Rolnictwa przygotowało projekt rozporządzenia dotyczącego znakowania żywności. Zgodnie z proponowanymi zmianami na opakowaniu mają być wyraźniej podawane dane rzeczywistego producenta albo importera wprowadzającego produkt na rynek Unii Europejskiej.
Informacja miałaby znaleźć się na białym tle i zostać zapisana czarną czcionką, której wielkość nie będzie mniejsza od tej używanej przy danych dystrybutora. Całość ma być dodatkowo umieszczona w czarnej, prostokątnej ramce. Projekt przewiduje również, iż powierzchnia takiego oznaczenia nie powinna być mniejsza niż połowa powierzchni znaku towarowego danego produktu.
Kto produkuje Pilos dla Lidla?
Marki własne sklepów nie oznaczają, iż produkty powstają w anonimowych czy małych zakładach. W wielu przypadkach stoją za nimi znane przedsiębiorstwa z polskiej branży spożywczej. Przykładem jest marka Pilos dostępna w Lidlu. Według informacji znajdujących się na sprawdzonych opakowaniach masło tej marki produkował Polmlek Grudziądz.
Z kolei mleko pełne pasteryzowane sprzedawane w szklanej butelce pod marką własną Lidla pochodziło z Agrocoop Mleczarni Kalsk. Producent danego produktu może się jednak zmieniać, dlatego najpewniejszym źródłem informacji pozostaje etykieta konkretnego opakowania.
Mleczna Dolina z Biedronki. Za produkcją stoją znane mleczarnie
Podobnie jest w przypadku produktów Mleczna Dolina dostępnych w Biedronce. Masło tej marki było produkowane przez Mlekovitę. Wśród mleczarni produkujących nabiał na zlecenie Jeronimo Martins wymieniane są również OSM Krasnystaw oraz OSM Łowicz.
Dla konsumenta może być to zaskoczeniem, ponieważ ten sam zakład może jednocześnie wytwarzać produkty pod własną, dobrze rozpoznawalną marką oraz przygotowywać żywność sprzedawaną później pod oznaczeniem konkretnej sieci sklepów.
Krasula z Dino również powstaje w znanych zakładach
Dino także posiada własną markę nabiałową - Krasula. Pod tą nazwą sprzedawane są m.in. masło, twarogi, jogurty i śmietany. Twaróg sernikowy Krasula produkowała OSM Włoszczowa. Masło Ekstra Krasula o zawartości 82 proc. tłuszczu powstawało natomiast w zakładzie należącym do Polmleku. W przypadku pozostałych produktów wśród producentów można znaleźć również OSM w Łobżenicy oraz OSM Jarocin.
Dlaczego duże mleczarnie produkują dla dyskontów?
Dla zakładów mleczarskich produkowanie jednocześnie pod własną marką oraz dla sieci handlowych jest normalnym modelem biznesowym. Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka, zwraca uwagę, iż takie rozwiązanie pozwala zakładom lepiej wykorzystywać moce produkcyjne, rozkładać koszty stałe na większą liczbę produktów i zapewniać sobie stabilny wolumen sprzedaży.
Własna marka producenta służy natomiast budowaniu rozpoznawalności i pozwala uzyskać wyższą marżę dzięki renomie, jakości czy przywiązaniu klientów. Oba modele mogą więc funkcjonować równolegle. Producenci często różnicują receptury, opakowania, gramatury lub segment cenowy, aby produkty przeznaczone dla sieci handlowych nie konkurowały bezpośrednio z ich własną ofertą.
Marki własne nie zawsze oznaczają najtańszy produkt
Marki własne przez lata kojarzyły się przede wszystkim z tańszymi zamiennikami znanych produktów. Rynek jednak mocno się zmienił. Sieci handlowe rozwijają dziś również marki własne z segmentu premium, produkty ekologiczne czy żywność specjalistyczną. Oznaczenie należące do dyskontu nie musi więc automatycznie świadczyć o niższej jakości produktu.
Planowane zmiany mają przede wszystkim sprawić, iż klient już przy szybkim spojrzeniu na opakowanie będzie mógł łatwiej ustalić, kto rzeczywiście wyprodukował kupowane przez niego masło, mleko, ser czy inny artykuł spożywczy.













