Dziś, gdy patrzę na swoje życie, wciąż powraca do mnie obraz mojej żony Małgorzaty. Zawsze była niezwykle cicha, raczej nieśmiała, zwłaszcza, gdy spotykaliśmy się z naszymi znajomymi. Siedziała z boku, uśmiechała się delikatnie i nigdy nie przerywała rozmowy, nie była też tą, która zaczynała dyskusję. Małgosia nie robiła kłótni, nie podnosiła głosu, nie urządzała scen […]