Doda w czerni na Gali Marki Roku. Uwagę zwracają buty. Spójrzcie na Rogalską. Klasa

gazeta.pl 5 godzin temu
Gala Marki Roku zawsze gromadzi wiele sław jednego wieczoru. Tym razem nie było inaczej. Na ściance brylowała między innymi Doda i Ewa Chodakowska.
Doda często pojawia się na eventach show-biznesowych. Tym razem pokazała się na Gali Marki Roku w klasycznej czerni, która jednocześnie była drapieżna. Nie tylko znana wokalistka zwróciła na siebie uwagę fotoreporterów. Podczas wydarzenia można było spotkać dziennikarzy, znaną trenerkę i wielu innych.

REKLAMA





Gala Marki Roku i przegląd sław na ściance. Doda odsłoniła tatuaże
Zacznijmy od Dody, która zawsze pokazuje pazur w wieczornych stylizacjach. Tym razem postawiła na czarną sukienkę z zakrytym dekoltem, ale odsłaniającą nogę oraz jej bok, na którym widać tatuaż. Do tego czarne szpilki i wokalistka otrzymała niebanalną stylizację. Co z kolei założyła Ewa Chodakowska? Trenerka postawiła na opinającą czerń - pokazała się na gali w sukience z golfem i marszczeniem, która sięgała do samej ziemi. Wyszło skromnie i bardzo kobieco.
Marzena Rogalska w odróżnieniu od celebrytek dodała element szarości do kreacji - połączyła marynarkę z koszulą, szerokimi spodniami i bordową torebką. Pozowała z uśmiechem na twarzy u boku dobrego kolegi z TVP Łukasza Nowickiego. Wśród zaproszonych gości pojawiła się ponadto Halina Mlynkova również w klasycznej czerni, Kamila Wybrańczyk z Arturem Szpilką oraz Nina Terentiew.
Gala Marki Roku. ZOBACZ ZDJĘCIAOtwórz galerię
Doda chętnie pokazuje się na eventach. Wielu widziałoby ją w popularnym show
Podczas wywiadów na ściankach podają różne gorące tematy. Jednym z nich jest udział wokalistki w "Tańcu z gwiazdami", do którego nigdy nie była chętna. Wiosną 2026 parkiet zapłonie ponownie i jak na razie lista uczestników jest tajemnicą. Bukmacherzy mają jednak kilka typów, a wśród nich znalazła się właśnie Doda. Kurs na wokalistkę wynosi pięć. Gwiazda wiele razy obserwowała taneczne zmagania z poziomu widowni, ale nigdy nie zatańczyła. - To nie jest moja zajawka, to nie jest mój konik, coś czym ja się pasjonuję. Uwielbiam przychodzić, oglądać, kibicować - wspominała Party.
To nie wszystko, co przekazała na temat programu. Wspomniała o rzekomej konkurencji. - Jako ambitna osoba sobie myślę, k***a to ja będę ćwiczyć dziewięć-dziesięć godzin dziennie, a i tak i tak przegram z kimś, kto jest po prostu śmieszny, albo cztery dekady starszy. Nie ma takiej opcji - powiedziała Doda.
Idź do oryginalnego materiału