Dobra robota! Mąż nocą z obecną żoną, a za dnia u byłej – polska saga miłosna z rodziną w tle

newsempire24.com 1 tydzień temu

Słuchaj, muszę ci się wygadać, bo już nie wiem, co robić. Mam 38 lat, od dwóch lat mieszkam z facetem, który jest ode mnie o pięć lat starszy nazywa się Marek. On wcześniej był żonaty, ma dwójkę dzieci, a jego była żona, Iwona, odkąd została bez pracy, co rusz do niego wydzwania. Ciągle czegoś od niego chce: raz pieniądze, raz zakupy, raz żeby jej z czymś pomógł.

Ja nigdy nie byłam zamężna i dzieci też nie mam, ale wiesz, rozumiem przecież, czym jest rodzina i nie mam nic przeciwko tylko, kurczę, nie rozumiem tego, iż Marek mieszka ze mną jak z żoną, a na co dzień ciągle biega do Iwony, jakby prowadził dwa życia.

Powiem ci szczerze, mam wrażenie, iż ona chce go z powrotem. Co dzień, nieważne, która godzina, dzwoni, iż coś się wydarzyło, iż dzieci coś chcą, iż się zepsuło coś w domu. Marek po pracy zamiast do mnie, pędzi do nich. Wróci późno w nocy, a ja siedzę sama jak ta ostatnia. choćby święta nie są nasze! Ja marzę o Wigilii we dwoje, a tu znowu telefon od Iwony, znowu Marek wsiada w auto i znika na pół wieczoru.

A przecież ona ma rodzinę: matkę, siostrę, przyjaciółki, wszyscy mieszkają tu, w Warszawie, dosłownie wokół bloku. Czemu tylko Marek ma jej wszystko załatwiać? Powiem ci wprost, ona ewidentnie chce, żeby wrócił do niej. A ja już mam tego dość. I co ja mam zrobić? Myślisz, iż powinnam się z nim rozstać? Pogadaliśmy o tym milion razy, tłumaczyłam mu, co czuję, ale do niego jak grochem o ścianę. Cały czas to samo…

Idź do oryginalnego materiału