Czy nowe urządzenie kosmetyczne zarobi na siebie? 6 pytań przed inwestycją w salon beauty

businesswomanlife.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Czy nowe urządzenie kosmetyczne zarobi na siebie? 6 pytań przed inwestycją w salon beauty


Nowoczesne urządzenie kosmetyczne może pomóc rozwinąć ofertę salonu, przyciągnąć nowe klientki i zwiększyć przychody. Może też stać się kosztowną inwestycją, która przez większość miesiąca pozostaje nieużywana. W branży beauty, gdzie nowe technologie regularnie przyciągają uwagę, decyzję zakupową warto oprzeć na czymś więcej niż atrakcyjnej prezentacji producenta. Jak sprawdzić, czy sprzęt rzeczywiście zarobi na siebie? Oto sześć pytań, które warto sobie zadać, zanim zainwestujemy w wyposażenie gabinetu.

Nowe urządzenie nie zawsze oznacza większy zysk

Rozwój salonu kosmetycznego często kojarzy się z poszerzaniem oferty zabiegowej. Nowa technologia pozwala wprowadzić kolejną usługę do cennika, a jej zakup staje się okazją do przygotowania kampanii reklamowej czy przyciągnięcia uwagi dotychczasowych klientek.

Problem pojawia się wtedy, gdy decyzja o inwestycji wynika przede wszystkim z przekonania, iż profesjonalny salon powinien posiadać najnowszy sprzęt.

Tymczasem sukces w branży beauty nie zależy od liczby urządzeń ustawionych w gabinecie. Ważniejsze jest to, czy odpowiadają one potrzebom klientek, pozwalają wykonywać opłacalne zabiegi i rzeczywiście są wykorzystywane.

Urządzenie kosztujące kilka tysięcy złotych może okazać się lepszą inwestycją niż znacznie droższa aparatura, jeżeli regularnie pracuje i generuje odpowiednią marżę.

Dlatego przed zakupem warto spojrzeć na salon nie tylko oczami kosmetologa, ale również przedsiębiorcy.

1. Czy moje klientki rzeczywiście potrzebują nowego zabiegu?

Pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie rzeczywistego zainteresowania usługą.

Właścicielka salonu może być przekonana, iż nowoczesny zabieg oczyszczania twarzy, mikrodermabrazja czy nowa technologia pielęgnacyjna zainteresują klientki. Nie oznacza to jednak, iż będą one gotowe regularnie za nie płacić.

Dobrym punktem wyjścia są informacje, które salon już posiada.

Warto przeanalizować historię wizyt, najczęściej wybierane zabiegi, pytania pojawiające się podczas konsultacji oraz powody, dla których klientki rezygnują z określonych usług.

Przykładowo, jeżeli gabinet specjalizuje się w pielęgnacji twarzy, a klientki regularnie pytają o dodatkowe metody oczyszczania skóry, zakup odpowiedniego urządzenia może być uzasadniony.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy salon zajmuje się głównie stylizacją paznokci, a właścicielka rozważa kosztowną aparaturę do zabiegów na ciało wyłącznie dlatego, iż podobne urządzenie pojawiło się u konkurencji.

Praktyczna wskazówka: zanim kupisz sprzęt, zapytaj dotychczasowe klientki o zainteresowanie konkretną usługą. Jeszcze bardziej wartościową informacją będzie liczba osób gotowych zapisać się na zabieg w określonej cenie.

Deklaracja zainteresowania nie jest bowiem tym samym co rzeczywista rezerwacja.

2. Ile można zarobić na jednym zabiegu?

Jednym z najczęstszych błędów w planowaniu inwestycji jest utożsamianie ceny zabiegu z zarobkiem salonu.

Załóżmy, iż nowa usługa kosztuje 260 zł. Właścicielka może pomyśleć, iż dziesięć zabiegów miesięcznie przyniesie dodatkowe 2600 zł.

To prawda w odniesieniu do przychodu, ale nie do zysku.

Od tej kwoty należy odjąć koszty związane z wykonaniem usługi. Mogą to być preparaty kosmetyczne, jednorazowe materiały, wynagrodzenie pracownika, dodatkowe zużycie akcesoriów czy inne wydatki zależne od liczby zabiegów.

W niektórych przypadkach znaczącym kosztem jest również czas.

Zabieg wymagający 90 minut pracy może wyglądać atrakcyjnie w cenniku, ale w tym samym czasie kosmetolog mógłby wykonać dwie krótsze, dobrze sprzedające się usługi.

Dlatego warto porównywać nie tylko kwotę pozostającą po odjęciu kosztów bezpośrednich, ale także marżę przypadającą na godzinę wykorzystania stanowiska.

Nie zawsze najbardziej kosztowny zabieg jest najbardziej opłacalny.

3. Ile naprawdę kosztuje zakup i użytkowanie urządzenia?

Cena widoczna w ofercie sprzedawcy to dopiero początek kalkulacji.

Przed zakupem warto sprawdzić, jakie dodatkowe wydatki mogą pojawić się podczas wdrażania nowej usługi.

Niektóre urządzenia wymagają regularnej wymiany końcówek, filtrów, elektrod lub innych elementów eksploatacyjnych. Do wykonywania zabiegów mogą być potrzebne określone preparaty kosmetyczne, a personel może wymagać dodatkowego szkolenia.

Znaczenie mają również dostępność serwisu, warunki gwarancji i przewidywany czas wyłączenia urządzenia z pracy w przypadku awarii.

Wyobraźmy sobie dwa urządzenia oferujące podobny zakres zastosowań. Pierwsze kosztuje 5000 zł, drugie 7000 zł. Tańszy model wymaga jednak częstej wymiany kosztownych akcesoriów, natomiast w przypadku droższego materiały eksploatacyjne są łatwiej dostępne i tańsze.

Po roku intensywnej pracy różnica w całkowitych kosztach użytkowania może okazać się znacznie mniejsza niż początkowe 2000 zł.

Przy wyborze warto więc porównywać całkowity koszt posiadania urządzenia, a nie wyłącznie cenę zakupu.

Pomocne może być wcześniejsze przejrzenie kategorii profesjonalne urządzenia kosmetyczne do salonów beauty w sklepie AlmaMed.pl. Oferta obejmuje między innymi kombajny kosmetyczne, urządzenia do mikrodermabrazji oraz sprzęt do pielęgnacji twarzy. Pozwala to porównać dostępne rozwiązania i zastanowić się, które funkcje faktycznie będą wykorzystywane w gabinecie.

4. Po ilu zabiegach urządzenie zacznie na siebie zarabiać?

To jedno z najważniejszych pytań, jakie warto zadać przed podjęciem decyzji zakupowej.

Nie trzeba tworzyć skomplikowanego modelu finansowego. Na początek wystarczy prosta kalkulacja oparta na rzeczywistych kosztach i ostrożnej prognozie liczby zabiegów.

Przyjmijmy hipotetyczny przykład salonu, który planuje rozszerzyć ofertę o nową usługę pielęgnacyjną.

Założenia inwestycji:

  • Zakup urządzenia: 14 000 zł.
  • Szkolenie i dodatkowe wyposażenie: 2000 zł.
  • Całkowita inwestycja początkowa: 16 000 zł.
  • Cena jednego zabiegu: 260 zł.
  • Koszty zmienne jednego zabiegu, w tym materiały i praca: 80 zł.
  • Kwota pozostająca po odjęciu kosztów zmiennych: 180 zł.
  • Dodatkowe miesięczne koszty związane z usługą, np. promocja i obsługa sprzętu: 400 zł.

Przy takich założeniach opłacalność zależy przede wszystkim od liczby wykonanych zabiegów.

Zabiegi miesięcznieMiesięczna nadwyżka po wskazanych kosztachPrzybliżony czas zwrotu
6680 zł24 miesiące
121760 zł10 miesięcy
182840 zł6 miesięcy

Wyliczenia są przykładowe i uproszczone. Zakładają stałą liczbę zabiegów i nie uwzględniają m.in. podatków, kosztów finansowania, inflacji ani ewentualnej utraty przychodów z innych usług. W rzeczywistej kalkulacji należy również konsekwentnie uwzględnić sposób rozliczania VAT.

Różnice są znaczące.

Przy sześciu zabiegach miesięcznie na odzyskanie wydanych pieniędzy potrzeba około dwóch lat. jeżeli uda się wykonywać osiemnaście zabiegów, okres ten skraca się do około pół roku.

To pokazuje, dlaczego choćby atrakcyjna cena urządzenia nie gwarantuje opłacalności.

Warto też przeprowadzić kalkulację dla mniej optymistycznego scenariusza. o ile inwestycja ma sens tylko przy niemal pełnym grafiku, ryzyko finansowe jest znacznie większe.

Dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie trzech wariantów: ostrożnego, realistycznego i optymistycznego.

5. Czy salon jest przygotowany do bezpiecznego wykonywania zabiegu?

Nowe urządzenie może rozszerzyć możliwości gabinetu, ale nie oznacza automatycznie, iż każda osoba zatrudniona w salonie będzie mogła z niego korzystać.

Przed zakupem należy sprawdzić przeznaczenie urządzenia, instrukcję producenta, wymagania dotyczące obsługi oraz wskazania i przeciwwskazania do wykonywania zabiegów.

W przypadku bardziej zaawansowanych technologii szczególne znaczenie ma również ustalenie, czy planowana procedura mieści się w zakresie kompetencji i uprawnień personelu. Niektóre procedury medycyny estetycznej są zastrzeżone dla osób wykonujących określone zawody medyczne. Samo przeszkolenie z obsługi urządzenia nie zastępuje wymaganych uprawnień.

Należy także zwrócić uwagę na warunki higieniczne, możliwość prawidłowego czyszczenia i dezynfekcji elementów sprzętu oraz organizację stanowiska pracy.

W branży beauty bezpieczeństwo klientek jest integralną częścią jakości świadczonych usług.

Dlatego warto zapytać dostawcę nie tylko o parametry techniczne, ale również o dokumentację, sposób konserwacji, dostępność części zamiennych i zasady użytkowania urządzenia.

Profesjonalny zakup powinien być przemyślaną inwestycją w jakość usług, a nie wyłącznie sposobem na rozszerzenie cennika.

6. Czy zakup urządzenia jest dziś najlepszą inwestycją dla mojego salonu?

Ostatnie pytanie bywa najtrudniejsze, ponieważ wymaga spojrzenia na rozwój firmy z szerszej perspektywy.

Właścicielka salonu może dysponować budżetem 15 000 zł i rozważać zakup kolejnego urządzenia. Warto jednak zastanowić się, czy podobnej kwoty nie dałoby się wykorzystać efektywniej.

Być może obecne wyposażenie jest już wystarczające, a prawdziwym problemem pozostaje zbyt mała liczba rezerwacji.

W takiej sytuacji skuteczniejszą inwestycją może być poprawa widoczności firmy w internecie, usprawnienie systemu rezerwacji lub rozwój kompetencji zespołu.

W innym gabinecie największą przeszkodą będzie niewygodne stanowisko pracy, niewystarczająca liczba miejsc do wykonywania zabiegów albo przestarzałe wyposażenie.

Wówczas zakup ergonomicznego fotela czy dodatkowego stanowiska może przynieść większą wartość niż urządzenie wprowadzające kolejną usługę do oferty.

Kompletując wyposażenie salonu kosmetycznego, warto więc myśleć o gabinecie jako o całości. AlmaMed.pl oferuje zarówno aparaturę zabiegową, jak i meble kosmetyczne, pomocniki oraz akcesoria wspierające organizację pracy.

Najbardziej opłacalna inwestycja nie zawsze musi być najbardziej efektowna. Czasami będzie nią rozwiązanie, które pozwoli obsłużyć więcej klientek, skróci czas przygotowania stanowiska lub poprawi codzienny komfort pracy.

Kupić, wynająć czy poczekać? Nie każda inwestycja musi być natychmiastowa

Jeżeli potencjał nowego zabiegu wydaje się obiecujący, ale prognoza liczby klientek pozostaje niepewna, warto rozważyć inne możliwości niż natychmiastowy zakup urządzenia za gotówkę.

W zależności od rodzaju sprzętu i dostępnych ofert może to być leasing, wynajem albo kooperacja z zewnętrznym specjalistą.

Takie rozwiązania również mają swoje koszty i ograniczenia, jednak w określonych sytuacjach pozwalają ograniczyć jednorazowe obciążenie budżetu lub przetestować zainteresowanie usługą.

Trzeba pamiętać, iż niższy wydatek początkowy nie zawsze oznacza niższy całkowity koszt. W przypadku leasingu czy wynajmu należy przeanalizować sumę opłat, warunki zakończenia umowy oraz odpowiedzialność za serwis.

Czasami najlepszą decyzją będzie odłożenie zakupu o kilka miesięcy.

Pozwoli to zebrać więcej informacji o klientkach, zbudować bazę potencjalnych rezerwacji i zgromadzić odpowiednie środki finansowe.

Rozwój salonu beauty powinien opierać się na liczbach, nie na emocjach

Prowadzenie salonu kosmetycznego wymaga dziś połączenia wiedzy specjalistycznej z umiejętnością zarządzania firmą.

Nowoczesne technologie mogą stanowić istotny element rozwoju gabinetu, ale ich zakup powinien wynikać z jasno określonego celu biznesowego.

Przed inwestycją warto wiedzieć, kto będzie korzystał z nowej usługi, ile salon zarobi na pojedynczym zabiegu, jakie koszty pojawią się podczas użytkowania urządzenia i jak długo potrwa odzyskanie zainwestowanych pieniędzy.

Równie istotne jest sprawdzenie, czy zakup odpowiada kompetencjom zespołu i rzeczywistym potrzebom firmy.

Najlepsze urządzenie kosmetyczne nie jest tym, które posiada najwięcej funkcji. Jest nim sprzęt, który odpowiada potrzebom klientek, umożliwia bezpieczną pracę i pomaga budować rentowny biznes.

Bo w dobrze zarządzanym salonie beauty każda inwestycja powinna mieć swoje uzasadnienie — nie tylko w katalogu producenta, ale przede wszystkim w firmowych finansach.

Autor: Robert Sroka spotbox.pl

Idź do oryginalnego materiału