blask z policzka znikł
pod oczami kurze łapki
gdzie te dziewczęta
gdzie uśmiech sprzed lat
zmienił czas piękno
poszarzałe twarze
niepokój w sercu tkwi
zmartwienia a kto ich nie ma
blady świt ciemna noc
nic nie pomoże żaden lek
kilka miłych zgrabnych słów
kochać trzeba mimo to
zapomniane melodie
człowiek im starszy
pędzi gdzieś niewiadomo gdzie
wysłuchać uspokoić sumienie














