Przygotowanie niedzielnego wywaru to dla wielu domowych kucharzy prawdziwy rytuał, w którym każdy szczegół ma ogromne znaczenie. Często jednak zdarza się sytuacja awaryjna: brakuje czasu w powolne rozmrażanie składników, a garnek musi jak najszybciej trafić na palnik. Czy pójście na skróty to dobry pomysł?