Czy młodzi są bardziej zmęczeni niż ich rodzice w tym samym wieku? Jak odróżnić wypalenie od zmęczenia?

sexed.pl 2 dni temu

Wypalenie wśród młodych osób dziś często wynika nie z braku możliwości, ale z ich nadmiaru. Nasi rodzice (pokolenie X) zwykle podążali jedną, często dość przewidywalną ścieżką kariery i życia, podczas gdy dziś dostępne są dziesiątki opcji, co rodzi presję ciągłego wyboru, a w niektórych przypadkach paraliż decyzyjny. Świat stał się mniej przewidywalny: technologie, rynek pracy i sposoby tworzenia relacji – zmieniają się w zawrotnym tempie. To wszystko może dawać efekt w postaci wypalenia adaptacyjnego, życiowego, które czasem trudno odróżnić od „zwykłego” zmęczenia.

DLACZEGO CZUJĘ SIĘ WYPALONA_Y?

Przechodzimy nagle ze szkoły, gdzie sukces mierzy się sztywnymi ocenami, w dorosłość pełną niekończących się zadań, wyzwań, pytań bez odpowiedzi i znacznie bardziej „płynnych” ocen. Nierzadko bez wytchnienia na swobodną eksplorację siebie i życia czy „nicnierobienie”. W takim kontekście odpoczynek i nuda bywają utożsamiane z lenistwem, bo kultura produktywności narzuca, iż wartość człowieka tkwi w ciągłym działaniu. W efekcie wypalenie dotyka coraz młodsze osoby – choćby młodych dorosłych i nastolatków – którzy przecież bardzo wcześnie doświadczają presji osiągnięć, perfekcjonizmu i porównywania się z innymi poprzez social media.

To “zmęczenie” to nie lenistwo, ale sygnał przeciążenia: emocjonalnego, poznawczego, relacyjnego i adaptacyjnego, a organizm może potrzebować przerwy, by przetwarzać nadmiar bodźców i możliwy chaos.

Uważamy, iż to ważne, aby normalizować „nicnierobienie”, jako istotny element higieny psychicznej – spacer bez celu, patrzenie w chmury, po prostu bycie, bez produktywności. Pozwolenie sobie na to, aby być tu i teraz, bez podążania za social mediami, trendami, oczekiwaniami. Bez presji, bez oceniania. To może nam pomagać – może zapobiegać eskalacji do poczucia wypalenia życiowego, przywracając poczucie sensu i sprawczości, choćby w świecie, który jest nieprzewidywalny i niepewny.

CZY JESTEM BARDZIEJ „LENIWA”, A MOŻE BARDZIEJ „ZMĘCZONY” NIŻ RODZICE W MOIM WIEKU?

Młode osoby funkcjonują dziś w zupełnie innym kontekście społecznym, ekonomicznym i technologicznym, co znacząco może wpływać na ich życie.

Dziś żyje się „szybciej”, a duża część interakcji przeniosła się do przestrzeni online, co ogranicza kontakt twarzą w twarz i wpływa na tworzone relacje. Jednocześnie, młode osoby, mierzą się z wyraźną presją osiągania sukcesu oraz niepewnością związaną z rynkiem pracy i dynamicznym rozwojem technologii, który może być źródłem lęku o przyszłość zawodową.

CO MAJĄ Z TYM WSPÓLNEGO MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE?

Social media dodatkowo wzmacniają presję – jesteśmy stale konfrontowani z wyidealizowanymi obrazami życia innych (swoich znajomych, influencerów_ek): spektakularnymi osiągnięciami, wysokimi zarobkami, “perfekcyjną” codziennością, idealnymi sylwetkami. Tego typu treści często stanowią starannie wykreowany, przefiltrowany fragment rzeczywistości, który dla wielu osób jest w praktyce nieosiągalny. Naturalną reakcją może być porównywanie własnego życia z tym, co widać w internecie. Na początku może to działać mobilizująco, zachęcając do działania i rozwoju. Z czasem jednak, gdy rzeczywiste efekty nie dorównują wyobrażeniom, pojawia się rozczarowanie, frustracja oraz poczucie bezsensowności dalszych starań. U części młodych osób może to prowadzić do zrezygnowania, bierności oraz doświadczenia szeroko rozumianego wypalenia życiowego, a nie jedynie „zwykłego” zmęczenia.

Codzienne, długotrwałe korzystanie z social mediów, kontakt głównie online, konfrontowanie się z nieosiągalnymi standardami oraz świadomość, iż rzetelna praca nie zawsze gwarantuje adekwatne wynagrodzenie czy stabilność, mogą działać wyraźnie demotywująco. W takich sytuacjach etykieta „zmęczenia” lub „lenistwa” bywa uproszczeniem, które nie oddaje złożoności przeżywanego stanu. Często nie jest to jedynie kwestia zmęczenia, które mija po odpoczynku, ale złożony stan przeciążenia, wypalenia i utraty nadziei na spełnienie oczekiwań ze strony świata lub samego_ej siebie.

Dlatego bardzo ważna jest uważność na własne samopoczucie, potrzeby i granice w codziennym funkcjonowaniu. Warto przyglądać się temu jakie treści, relacje i sytuacje oddziałują na nas wzmacniająco, a jakie stopniowo nas wyczerpują. Taka refleksja może być pierwszym krokiem do wprowadzania zmian – zarówno w sposobie korzystania z technologii, jak i w organizowaniu swojego życia zawodowego, społecznego oraz czasu i sposobów na odpoczynek.

JAK MOŻE WYGLĄDAĆ WYPALENIE I JAK ODRÓŻNIĆ JE OD „ZWYKŁEGO” ZMĘCZENIA?

Wypalenie to stan długotrwałego przeciążenia, obejmujący konkretny obszar życia (np. zawodowego, uczuciowego). Poczucie zmęczenia powinno przemijać po odpoczynku, natomiast przy wypaleniu obecne jest odczucie, iż wypoczynek nie jest pomocny. Może pojawiać się frustracja, poczucie bezsensowności podejmowanych działań, zanik poczucia sprawczości, chroniczny spadek motywacji.

Często wypalenie może dotykać jednego obszaru naszego życia, a kiedy zaczyna rosnąć, może prowadzić choćby do depresji, która wpływa już na całość naszego funkcjonowania. Podczas depresji może pojawić się długotrwały smutek, poczucie beznadziei, brak energii, możliwe są myśli rezygnacyjne, a rzeczy/sytuacje, które wcześniej nas cieszyły, stają się obojętne.​

JAK MOGĄ WYGLĄDAĆ WCZESNE OBJAWY WYPALENIA?

Wczesnymi objawami wypalenia mogą być:

  • rosnąca irytacja,
  • drażliwość wobec konkretnych zadań/interakcji,
  • spadek motywacji,
  • poczucie, iż trzeba “ogarniać” wszystko samodzielnie,
  • trudności ze snem i objawy somatyczne np. częstsze problemy żołądkowe.

CO MOGĘ ZROBIĆ, JEŚLI WIDZĘ U SIEBIE TAKIE OBJAWY?

Jeśli obserwujemy u siebie takie sygnały, to pomocy nie stanowi “jeszcze lepsza organizacja”, tylko:

  • redukowanie liczby zadań,
  • renegocjowanie obowiązków,
  • realny odpoczynek,
  • pozwolenie sobie na odpuszczenie rzeczy, które wyjątkowo nas obciążają i włączanie przyjemności w swoją codzienność (hobby, aktywność fizyczna, kontakt z naturą, serial/gra).

Pomagają również zdrowe nawyki: jakościowy sen, regularne posiłki, ruch, ograniczanie czasu spędzanego w mediach społecznościowych, ćwiczenia oddechowe, które mogą redukować stres.

Ważna też może być rozmowa z bliskimi lub z psychologiem_żką, jeżeli czujemy, iż tego nam potrzeba. Podczas rozmowy o poczuciu wypalenia z kimś bliskim, warto zadbać o to, aby był to dla nas komfortowy moment, bez pośpiechu. Można powiedzieć o tym wprost np.: “od jakiegoś czasu czuję się przeciążona_y i zaczyna mnie to przerastać, potrzebuję wsparcia”. Pomocne może być mówienie o konkretnych potrzebach i nazywanie ich (np. żeby druga osoba przejęła część domowych obowiązków przez jakiś czas, przypominała mi o robieniu sobie przerw, pobyła ze mną w ciszy, pomogła mi poszukać specjalisty_tki).

Pamiętajmy, iż mamy prawo też nie wiedzieć jak nazwać nasze potrzeby i jak sobie pomóc, wtedy warto poszukać wsparcia psychologa_żki, aby znaleźć rozwiązania dla siebie.

Idź do oryginalnego materiału