Do 89- latki zadzwoniła rzekoma "wnuczka". Płaczliwym głosem poinformowała seniorkę, iż spowodowała wypadek i bezzwłocznie potrzebuje pomocy: paczki z ubraniami i lekami oraz pieniędzy na polubowne załatwienie sprawy. Roztrzęsiona kobieta bez chwili wahania podjęła próbę pomocy nie wiedząc, iż rozmawiała z oszustką.
Paczka i pieniądze miały zostać dostarczone do Warszawy. Zlecenie otrzymał 27-letni kierowca przewozów na aplikację.
Gdy mężczyzna podjechał na miejsce, wyszła starsza kobieta, która zachowywała się nerwowo i była w panice. Niedługo po tym kierowca zaczął poprzez aplikację dostawać ponaglające wiadomości dotyczące przesyłki. Kolejnym sygnałem ostrzegawczym, był fakt, iż 89-latka wręcz "wciskała" mu prawie 5 razy wyższą opłatę za kurs, który był już opłacony prze












