Kasieńko, widzimy się za trzy dni! I nie zapomnij upiec swojego pysznego pasztetu mięsnego. On jest taki smaczny… trajkotała radośnie przez telefon teściowa, Elżbieta Władysławowna. Ale dla mnie nie było w tym nic wesołego. Rozłączywszy się, usiadłem ciężko na krześle w kuchni. Za kilka dni nadchodziła Wielkanoc, a cała rodzina ze strony Zuzi miała zjawić […]