Trwa sezon na jagody. Pyszne i zdrowe owoce gwałtownie znikają z kieleckich bazarów.
Sprzedająca je pani Halina potwierdza i przyznaje, iż klienci cały czas pytają o jagody. Dodaje, iż zebrane przez nią owoce bardzo gwałtownie znalazły nabywców.
– Zbieram w lasach koło Masłowa, w okolicach Brzezinek, a także w Cedzynie. Dużo klientów mówi, iż wykorzysta je do ciast, ale także do jedzenia na surowo. Mówią, iż są zdrowe, a także mają m.in. dużo żelaza – zaznacza.
Pani Halina podkreśla, iż sama najczęściej wykorzystuje jagody do jagodzianek. Zdradza, iż do owoców dodaje wówczas budyniu.
– Jak dodawałam mąkę ziemniaczaną, to jagodzianki wychodziły zawsze suche. Z budyniem nie mam tego problemu. Jagody są wtedy dobre, kleiste i mają fajny smak, szczególnie, gdy dodam budyniu waniliowego lub śmietankowego – mówi.
Swoim przepisem na jagodzianki podzieliła się również jedna z mieszkanek Kielc.
– Mam trochę inny przepis na ciasto drożdżowe. Nie dodaję masła, tylko szklankę oleju, jajka, mąkę i drożdże. Po wymieszaniu, zamiast zostawiać je w cieple, wkładam je na dwie godziny do lodówki. Ciasto gwałtownie rośnie i nie ma zakalców – zapewnia
Za litr jagód trzeba zapłacić około 25 zł.












