
Inteligentne okulary – takie jak stworzone przez Metę Ray-Bany – wyglądają niemal identycznie jak klasyczne oprawki.
Ta niepozorność sprawia jednak, iż stają się idealnym narzędziem dla podglądaczy i stalkerów. W odpowiedzi na rosnącą inwigilację w przestrzeni publicznej, niezależny programista stworzył aplikację, która działa jak podręczny radar. Poinformuje Cię, jeżeli w Twoim otoczeniu znajdzie się osoba uzbrojona w tego typu sprzęt.
Problem z inteligentnymi okularami polega na tym, iż trudno je zauważyć. O ile użytkownicy pierwszych Google Glass dekadę temu wyglądali jak cyborgi (co często kończyło się agresywnymi reakcjami przechodniów), o tyle dzisiejsze Meta Ray-Ban i podobne im produkty do złudzenia przypominają zwykłe okulary przeciwsłoneczne.
Serwis 404 Media wielokrotnie raportował o patologiach związanych z tym sprzętem – od zaklejania diody informującej o nagrywaniu, przez potajemne filmowanie kobiet w salonach masażu, aż po łączenie okularów z systemami rozpoznawania twarzy w celu błyskawicznego „doxxowania” (czyli natychmiastowego pozyskiwania i publicznego ujawniania czyichś prywatnych danych bez ich zgody) nieznajomych na ulicy. Co gorsza, sama Meta oficjalnie pracuje nad funkcją „Name Tag”, która pozwoli okularom identyfikować ludzi i pobierać informacje na ich temat z asystenta AI.
Twój prywatny radar na szpiegów
Naprzeciw tym zagrożeniom wyszedł Yves Jeanrenaud, socjolog i niezależny programista, który stworzył aplikację Nearby Glasses (dostępną w Google Play oraz na GitHubie). Twórca otwarcie nazywa swoje dzieło „drobnym elementem ruchu oporu przeciwko technologiom inwigilacji”.
Zasada działania aplikacji jest genialna w swojej prostocie. Program nie włamuje się do żadnych systemów, a jedynie nasłuchuje tzw. „ramek rozgłoszeniowych” (advertising frames) w standardzie Bluetooth Low Energy (BLE). To krótkie pakiety danych, które urządzenia nieustannie wysyłają w eter, by komunikować się ze telefonami.
Nearby Glasses skanuje przestrzeń w poszukiwaniu specyficznych sygnatur Bluetooth należących do producentów takich jak Meta, Luxottica (partner Mety przy produkcji Ray-Banów) czy Snap (twórcy okularów Spectacles). jeżeli aplikacja wyłapie taki sygnał, natychmiast wysyła użytkownikowi powiadomienie push: „Prawdopodobnie w pobliżu znajdują się inteligentne okulary”.
Technologiczne rozwiązanie problemu społecznego
Oczywiście, jak każdy oddolny projekt, Nearby Glasses nie jest idealne. Aplikacja potrafi wygenerować fałszywy alarm, reagując na przykład na gogle VR (jak Meta Quest 2), co udowodniły testy redakcji 404 Media. Szansa na to, iż ktoś będzie spacerował po ulicy lub siedział w kawiarni w pełnych goglach VR, jest jednak znikoma, więc w warunkach miejskich „radar” powinien sprawdzać się przyzwoicie.
„To technologiczne rozwiązanie problemu społecznego, który został wyolbrzymiony przez samą technologię. Nie chcę promować ślepej wiary w technologię ani dawać ludziom fałszywego poczucia bezpieczeństwa. To wciąż niedoskonałe narzędzie” – przyznaje trzeźwo Jeanrenaud (dosł. w materiale 404 Media cytat brzmi: „This is a tech solution to a social problem exaggerated by tech. I do not want to promote techsolutionism nor do I want people to feel falsely secure. It’s still imperfect.”).
Co zrobić, gdy nasz telefon zawibruje i poinformuje nas o obecności „szpiega”? Opis aplikacji w sklepie Play lakonicznie sugeruje, by po prostu „odpowiednio zareagować”. Może to oznaczać zmianę miejsca w kawiarni, zasłonięcie twarzy, albo – jak ujął to sam twórca (trochę wygładziłem oryginalne słowa) – możesz po prostu grzecznie kazać im spadać.
W erze, w której giganci technologiczni chcą zamienić przestrzeń publiczną w jedno wielkie, analizowane przez AI studio nagraniowe, choćby tak proste narzędzia stają się na wagę złota.
Jeśli artykuł Cyfrowa samoobrona. Powstała aplikacja, która ostrzeże Cię, gdy ktoś w pobliżu nosi inteligentne okulary nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.










