
Zakaz handlu w niedziele w obecnym kształcie działa już od sześciu lat. Miał zmienić rytm zakupów i ograniczyć handel w wybrane dni tygodnia. Badanie CBRE pokazuje jednak, iż wielu klientów galerii handlowych przez cały czas widzi w niedzieli wygodny moment na wizytę w centrum handlowym.
Niedziela daje czas, którego brakuje w tygodniu
– Zainteresowanie niedzielnymi zakupami jest związane przede wszystkim z potrzebą większej elastyczności. Dla wielu konsumentów, szczególnie osób aktywnych zawodowo i rodzin, weekend jest momentem, kiedy mogą spokojnie zaplanować zakupy i poświęcić więcej czasu w zapoznanie się z ofertą. W dobie omnichannel klienci często rozpoczynają proces zakupowy online, porównując produkty i ceny, ale finalną decyzję chcą podjąć w sklepie stacjonarnym, gdzie mogą obejrzeć produkt na żywo, ocenić jego jakość czy go przymierzyć. Niedziela daje im możliwość połączenia tych potrzeb z innymi aktywnościami, w tym rozrywkowymi, dlatego dla wielu osób pozostaje atrakcyjnym dniem na wizytę w centrum handlowym – mówi Anna Wysocka, szefowa działu handlowego CBRE.
Omnichannel oznacza łączenie różnych kanałów sprzedaży. Klient może zacząć od sprawdzenia ceny w internecie, później obejrzeć produkt w sklepie, a na końcu kupić go tam, gdzie warunki są najlepsze. W takim modelu galeria handlowa nie jest już tylko miejscem transakcji, ale częścią dłuższego procesu zakupowego.
Najbardziej chętne są osoby w wieku 35-44 lata
Zakupy w niedzielę budzi największe zainteresowanie wśród klientów w przedziale wiekowym 35-44 lata. Aż 57 proc. osób z tej grupy odwiedziłoby wtedy centrum handlowe, gdyby miało taką możliwość.
Wysokie poparcie widać też w młodszych grupach. Wśród osób w wieku 18-24 lata niedzielną wizytę w galerii wybrałoby 54 proc. badanych. W grupie 25-34 lata taki zamiar deklaruje 52 proc. respondentów. To właśnie te roczniki najczęściej łączą zakupy z innymi aktywnościami. Dla części klientów centrum handlowe pełni funkcję miejsca spotkań, rozrywki i spędzania wolnego czasu, a nie tylko punktu, w którym robi się zakupy.
Badanie CBRE pokazuje też różnicę między kobietami i mężczyznami. Chęć odwiedzenia centrum handlowego w niedzielę deklaruje 51 proc. mężczyzn i 45 proc. kobiet.
Większe poparcie widać również w największych miastach. Wśród ich mieszkańców 55 proc. respondentów skorzystałoby z niedzielnych zakupów w galerii handlowej. Najmniejsze zainteresowanie takim rozwiązaniem deklarują osoby z miejscowości do 20 tys. mieszkańców. W tej grupie odsetek zwolenników wynosi 46 proc.
Galerie handlowe walczą już nie tylko sklepami
Centra handlowe zmieniły się w ostatnich latach. Ich oferta obejmuje już też gastronomię, kino, rozrywkę, usługi i miejsca do wspólnego spędzania czasu. Dlatego dyskusja o niedzielnym handlu nie sprowadza się wyłącznie do pytania, czy klienci chcą kupować ubrania, elektronikę albo kosmetyki, bo dla części osób niedzielna wizyta w galerii oznacza połączenie kilku spraw: zakupów, obiadu, spotkania i rozrywki w jednym miejscu.
Z punktu widzenia galerii handlowych to ważne, bo im więcej funkcji pełni obiekt, tym większe znaczenie ma dostępność w dni wolne od pracy – zwłaszcza dla klientów, którzy w tygodniu mają mniej czasu.
Zakaz handlu w niedziele działa, ale potrzeba nie zniknęła
Wyniki badania nie oznaczają, iż wszyscy klienci oczekują powrotu regularnego niedzielnego handlu. 28 proc. respondentów nie korzystałoby z takiej możliwości. Dane CBRE pokazują jednak, iż po sześciu latach obowiązywania obecnych regulacji potrzeba wizyt w galeriach w ostatni dzień tygodnia przez cały czas jest silna. Prawie połowa klientów centrów handlowych deklaruje, iż jest gotowa zrobić zakupy w niedzielę.
Badanie przeprowadzono na panelu Ariadna na ogólnopolskiej próbie osób odwiedzających centra handlowe. Próba liczyła 2190 respondentów, a ankietę zrealizowano od 27 lutego do 4 marca 2026 roku metodą CAWI, czyli internetowego kwestionariusza wypełnianego przez badanych.
Przeczytaj także:
- UOKiK wziął się za popularny Receptomat. Naruszono prawa konsumentów?
- Brexit miał dać niezależność. Po dekadzie widać rachunek dla gospodarki
- Pośrednicy nie zarobią już od kupującego i sprzedającego? Jest projekt zmian







