Cmentarzysko w Uyumi

kolejblog.wordpress.com 18 godzin temu

To jest blog kolejowy, więc będzie o wagonach i lokomotywach, które stoją i niszczeją na pordzewiałych torach zwykle pod gołym niebem. Niektóre z nich doczekają się gruntownego (i kosztownego) remontu po którym trafią do muzeum. A inne, pewnie większość, zardzewieją do reszty i w najlepszym wypadku trafią do hutniczego pieca jako złom.

Tym razem odwiedzimy boliwijskie miasteczko Uyuni, położone na ogromnym wyschniętym słonym jeziorze w płd-zach części tego kraju, na wysokości 3653 m n.p.m. . Miasto pełniło w przeszłości rolę ważnego węzła dla pociągów przewożących azotany (niezbędny składnik materiałów wybuchowych przed I wojną światową) do portu Antofagasta nad Oceanem Spokojnym. Linie kolejowe zostały zbudowane przez brytyjskich inżynierów, którzy przybyli tu pod koniec 19. wieku. Zostali oni zaproszeni przez sponsorowane przez Wielką Brytanię przedsiębiorstwa kolejowe Antofagasta and Bolivia Railway Companies, w tej chwili znane jako Ferrocarril de Antofagasta a Bolivia. Budowa linii kolejowej rozpoczęła się w 1888 roku i zakończyła w 1892 roku. Projekt ten wspierał prezydent Boliwii Aniceto Arce, który wierzył, iż dzięki dobremu systemowi transportowemu Boliwia rozkwitnie. Niemniej jednak prace były nieustannie przerywane przez lokalnych Indian z plemienia Aymara, którzy postrzegali je jako ingerencję w ich życie. Z pociągów korzystały głównie firmy wydobywcze. W latach czterdziestych 20. wieku przemysł wydobywczy upadł, głownie z powodu wyczerpania zasobów mineralnych. Ruch pociągów towarowych zamarł, w słabo zaludnionej okolicy ruchu pasażerskiego nigdy nie było, i nikomu się nie opłacało zabrać wagonów i parowozów, które pozostawiono na torach 3 km od Uyuni. Kliknij na poniższe zdjęcie by je powiększyć:

Na pustynnym płaskowyżu spoczywa ponad sto parowozów i wagonów, które można swobodnie eksplorować. Cmentarzysko przypomina otwarty skansen,w którym nie ma ogrodzeń, tabliczek, wyznaczonych tras zwiedzania, ani tabliczek „nie wchodzić na eksponaty” . Da się wejść do kabin maszynistów, przejść po zardzewiałych platformach albo po prostu zatrzymać się na chwilę i podziwiać niezwykły, niemal nierealny krajobraz.

A oto kilka zdjęć z Uyuni:


I jeszcze jedna seria zdjęć:



zdjęcia: Jimmy Harris, CC BY 2.0/ Flickr; Cristian Viarisio, CC BY-NC-ND 2.0/ Flickr; Wikipedia/Martin St-Amant CC BY 3.0; Horizons Unlimited/Ian Moor, China Daily; SMH

Idź do oryginalnego materiału