Chwila nieuwagi, puste portfele. Tak dają się oszukać mieszkańcy Elbląga

elblag24.pl 1 godzina temu

Zapłacili kurierowi 250 złotych za paczkę i… nie uwierzycie, co stało się później”. Brzmi jak typowy, sensacyjny nagłówek z mediów społecznościowych? Niestety, dla kilku osób z naszego regionu to nie był tylko „klikbajt”, ale początek bardzo kosztownej lekcji ostrożności. Ostatnia doba upłynęła pod znakiem wyjątkowej aktywności oszustów, którzy uderzyli aż na trzech różnych polach, wykorzystując nasze przyzwyczajenia i pośpiech.

Pułapka „za pobraniem”

Najbardziej zuchwały mechanizm dotyczył przesyłek kurierskich. Dwie osoby odebrały paczki, których w rzeczywistości nigdy nie zamawiały. Kurier pojawił się pod drzwiami z przesyłką za pobraniem, opiewającą na kwotę 250 złotych. Zaskoczeni odbiorcy, działając pod wpływem impulsu lub myśląc, iż to zamówienie kogoś z domowników, uiścili opłatę. Dopiero po otwarciu pudełka okazało się, iż jego zawartość jest bezwartościowa. Zasada w tym przypadku jest brutalnie prosta: jeżeli nic nie zamawiałeś, nie odbieraj i nie płać, niezależnie od tego, jak bardzo przekonująco wygląda etykieta adresowa.

Sprzedający staje się ofiarą

Oszustwa nie omijają również popularnych portali ogłoszeniowych. Tym razem ofiarą padł sprzedający, który wystawił na aukcję kierownicę do konsoli. Podczas transakcji został on umiejętnie wprowadzony w błąd przez rzekomego kupującego – prawdopodobnie poprzez podesłanie fałszywego linku do potwierdzenia płatności lub „bezpiecznej transakcji”. Efekt? Zamiast zarobionych pieniędzy, z konta sprzedawcy zniknęło 375 złotych. To jasny sygnał, iż czujność należy zachować nie tylko kupując, ale i pozbywając się używanych przedmiotów w sieci.

Sklepy-widma wciąż groźne

Trzeci przypadek to klasyczny przykład „phishingu” wizualnego. Pewna kobieta, skuszona ofertą na stronie internetowej, zamówiła buty za kwotę 335 złotych. Towar nigdy do niej nie dotarł, a po fakcie okazało się, iż witryna, na której dokonała zakupu, była niemal idealną kopią strony znanej firmy. Oszuści stworzyli fałszywą platformę, która służyła wyłącznie do wyłudzania pieniędzy.

Pamiętajmy: oszuści bazują na naszej psychologii. Wykorzystują krzykliwe reklamy i sensacyjne tytuły, które mają nas skłonić do bezrefleksyjnego kliknięcia w link. Każda taka „przynęta” może prowadzić do zainstalowania złośliwego systemu lub wyłudzenia danych do konta bankowego.

W dobie zakupów online i wszechobecnych kurierów, chłodna głowa jest naszym jedynym skutecznym systemem bezpieczeństwa. Zanim podasz numer karty lub zapłacisz za nieoczekiwaną paczkę, daj sobie minutę na zastanowienie – ta minuta może być warta kilkaset złotych.

„Szybki zysk” okazał się pułapką. Elblążanka straciła tysiące złotych w fałszywej inwestycji
Idź do oryginalnego materiału