Siedzę przy oknie, zaciskając dłoń na szklance whisky tak mocno, iż aż zbieleły mi palce. Zegar ścienny wybija kolejne sekundy, każda dłuży się nieprzyjemnie i budzi coraz większy niepokój. Jest późno. Zdecydowanie zbyt późno. Nagle widzę światła. Czarny Audi zwalnia i zatrzymuje się przed blokiem. Czuję jak serce podchodzi mi do gardła. Za kierownicą siedzi […]