🍞 Chleb babci Uli. Zapach, który budził cały dom

wschodni24.pl 1 tydzień temu

Kuchnia, która pachnie wspomnieniami

Są zapachy, których nie da się pomylić z żadnymi innymi. Jednym z nich jest zapach świeżego chleba.

W domu babci Uli pieczenie chleba nie było żadną modą. Było czymś zwyczajnym. Mąka, drożdże, woda, trochę soli i cierpliwości. A potem pozostawało tylko czekać, aż z pieca zacznie dochodzić zapach, który ściągał wszystkich do kuchni.

Największa próba charakteru zaczynała się jednak po upieczeniu. Gorącego bochenka nie wolno było kroić!

Dziś w „Przepisach babci Uli” robimy prosty domowy chleb.

Składniki
500 g mąki pszennej
25 g świeżych drożdży lub 7 g suchych
około 300 ml letniej wody
1 łyżeczka cukru
1½ łyżeczki soli
2 łyżki oleju
odrobina mąki do oprószenia
Przygotowanie

Świeże drożdże rozkrusz do miseczki. Dodaj cukier, kilka łyżek letniej wody i łyżkę mąki. Wymieszaj i pozostaw na około 10–15 minut.

Mąkę przesiej do dużej miski. Dodaj sól, przygotowany rozczyn, pozostałą wodę i olej.

Wyrabiaj ciasto przez około 8–10 minut. Powinno być miękkie, gładkie i elastyczne.

Przykryj miskę czystą ściereczką i pozostaw w ciepłym miejscu na około godzinę. Ciasto powinno mniej więcej podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto delikatnie zagnieć i uformuj bochenek. Przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykryj i pozostaw jeszcze na około 20–30 minut.

Przed pieczeniem możesz delikatnie naciąć wierzch ostrym nożem i oprószyć mąką.

Piecz przez pierwsze 10 minut w temperaturze około 220°C, następnie zmniejsz temperaturę do 190°C i piecz jeszcze około 30–35 minut.

Gotowy chleb po stuknięciu od spodu powinien wydawać charakterystyczny głuchy odgłos.

Sekret babci Uli

I właśnie tutaj zaczyna się najważniejsze.

Babcia Ula po wyjęciu chleba z pieca delikatnie smarowała gorącą skórkę wodą.

Nie moczyła chleba. Wystarczyło odrobinę wody nanieść pędzelkiem lub dłonią. Dzięki temu skórka nabierała pięknego połysku i po wystygnięciu nie była przesadnie twarda.

Ale był jeszcze drugi sekret.

Gorącego chleba nigdy nie kroiła.

Kładła bochenek na kratce albo drewnianej desce, przykrywała czystą lnianą ściereczką i pozwalała mu spokojnie odpocząć.

Bo choć trudno wytrzymać, kiedy cały dom pachnie świeżym pieczywem, zbyt wcześnie przekrojony chleb może mieć wilgotny i kleisty środek.

„Chleb musi odpocząć. Gorącego nie krój, choćby nie wiem jak pachniał.” – babcia Ula

Jak podawać?

Pierwsza kromka nie potrzebuje adekwatnie niczego.

Jeszcze lekko ciepły chleb, prawdziwe masło i odrobina soli. Do tego kubek mleka albo herbaty.

I nagle okazuje się, iż najprostsze rzeczy przez cały czas smakują najlepiej.

Smacznego!

Idź do oryginalnego materiału