Chciał jej ukraść telefon. Nie wiedział z kim ma do czynienia

kobietaxl.pl 2 godzin temu

Zaczęła trenować kilka lat wcześniej

Polyana Viana pochodzi z brazylijskiego stanu Pará. Sporty walki zaczęła trenować w 2013 roku, a z czasem wyspecjalizowała się między innymi w brazylijskim jiu-jitsu. Zdobyła tytuł mistrzyni organizacji Jungle Fight i w lutym 2018 roku zadebiutowała w UFC, czyli Ultimate Fighting Championship – największej światowej organizacji mieszanych sztuk walki. Przed rozpoczęciem zawodowej kariery pracowała między innymi na stacji benzynowej należącej do jej wuja. Na początku stycznia 2019 roku miała na koncie 12 zawodowych pojedynków w mieszanych sztukach walki, określanych skrótem MMA, z czego dziesięć wygrała. W UFC zdążyła stoczyć dwie walki: w lutym 2018 roku pokonała Maię Stevenson przez poddanie w pierwszej rundzie, a pół roku później przegrała na punkty z J.J. Aldrich.

5 stycznia Polyana wyszła przed swój blok w Rio de Janeiro i zamówiła przejazd. Wiedziała, iż okolica nie cieszy się najlepszą opinią, dlatego – jak później opowiadała – zwykle uważnie obserwowała otoczenie. Tym razem nikogo nie zauważyła. Usiadła i zaczęła korzystać z telefonu, grając w grę, gdy po chwili usłyszała czyjeś kroki. Mężczyzna podszedł do niej i usiadł bardzo blisko. Najpierw zapytał o godzinę. Viana odpowiedziała, ale zauważyła, iż nieznajomy nie zamierza odejść. Jego zachowanie wzbudziło jej podejrzenia, dlatego schowała telefon za pasek ubrania. Chwilę później mężczyzna sięgnął w okolice pasa i oznajmił, iż jest uzbrojony. Zażądał telefonu i ostrzegł kobietę, żeby nie próbowała się bronić.

Polyana spojrzała na przedmiot, który miał być pistoletem. Jak później tłumaczyła, wydał jej się nienaturalny i zbyt miękki. Nie wiedziała jeszcze, czy napastnik może mieć przy sobie nóż albo inną broń, ale znajdował się tak blisko, iż uznała, iż ma przewagę, jeżeli zareaguje natychmiast. Nie czekała, aż mężczyzna wykona kolejny ruch. Wstała i zadała mu dwa ciosy pięścią, najpierw lewą, później prawą ręką. Mężczyzna upadł, ale Viana była wciąż pod wpływem adrenaliny i kopnęła go jeszcze w twarz. Według jej relacji właśnie to uderzenie spowodowało najbardziej widoczne obrażenia i krwawienie. Cała wymiana trwała zaledwie kilka chwil.

Nie pozwoliła mu uciec

Po przewróceniu napastnika zawodniczka zastosowała duszenie od tyłu, jedną z technik używanych w mieszanych sztukach walki. Następnie poprosiła osoby znajdujące się w pobliżu, aby wezwały policję. Kiedy mogła zwolnić duszenie, przez cały czas kontrolowała mężczyznę dzięki chwytu na rękę, tak aby nie miał możliwości ucieczki ani ponownego zaatakowania. Dopiero wtedy Viana dokładnie zobaczyła przedmiot, którym jej grożono. Nie był to pistolet. Napastnik próbował ją zastraszyć atrapą wykonaną z tektury. Mężczyzna siedział później na chodniku obok zawodniczki, czekając razem z nią na przyjazd funkcjonariuszy. To, co wydarzyło się po ich przybyciu, sprawiło, iż historia błyskawicznie obiegła media na całym świecie.

Unieruchomiony mężczyzna początkowo próbował przekonywać Vianę, iż jedynie zapytał ją o godzinę. Zawodniczka nie zamierzała jednak go wypuszczać i zapowiedziała, iż będzie czekać na funkcjonariuszy. Wtedy napastnik miał sam odpowiedzieć, żeby wezwała policję, ponieważ – jak później relacjonowała – obawiał się, iż zostanie przez nią uderzony ponownie. W części internetowych publikacji ten fragment urósł później do historii o mężczyźnie "błagającym policję o ratunek". Źródła z 2019 roku opisują to precyzyjniej: nie prosił przybyłych funkcjonariuszy, by go ratowali, ale jeszcze przed ich przyjazdem zgodził się, aby Viana wezwała pomoc. Na miejsce przyszli także ludzie znajdujący się w pobliżu. To oni pomogli zawiadomić służby, podczas gdy Viana pilnowała napastnika i nie pozwalała mu odejść. Zatrzymanym był Max Gadelha Barbosa. Zdjęcia wykonane jeszcze przed przyjazdem policji pokazywały go z zakrwawioną twarzą i widocznymi obrażeniami po krótkim starciu.

Po przyjeździe funkcjonariusze przejęli zatrzymanego od zawodniczki. Ze względu na obrażenia został najpierw przewieziony do placówki medycznej, gdzie udzielono mu pomocy. Dopiero później trafił na komisariat. Viana pojechała razem z policjantami i złożyła oficjalne zawiadomienie, dotyczące próby rabunku. Sama nie wymagała leczenia i podkreślała, iż podczas zdarzenia nie została ranna. Na komisariacie miała dowiedzieć się również więcej o przeszłości zatrzymanego. Mężczyzna był wcześniej skazany za napad z użyciem broni i niedawno opuścił więzienie po odbyciu około trzech lat kary.

Dana White pokazał zdjęcia

Historia nie pozostała lokalnym zdarzeniem z policyjnego raportu. 7 stycznia 2019 roku, dwa dni po próbie rabunku, Dana White, prezes UFC, opublikował w mediach społecznościowych zestawienie zdjęć Viany i pobitego napastnika. Skomentował przy tym, iż próba okradzenia zawodniczki UFC była, delikatnie mówiąc, bardzo złym pomysłem. Fotografie gwałtownie zaczęły krążyć po świecie, a sprawę opisały między innymi BBC, "The Guardian", ABC oraz media w Brazylii. Szczególne zainteresowanie wzbudziła różnica między wyglądem Viany a finałem zdarzenia. Mierząca około 170 cm zawodniczka startowała w najlżejszych kategoriach wagowych i dla przypadkowej osoby mogła nie wyglądać jak ktoś zajmujący się zawodowo walką. Barbosa nie mógł wiedzieć, iż kobieta, której próbuje odebrać telefon, ma za sobą kilkanaście zawodowych pojedynków i trening pozwalający jej błyskawicznie obezwładnić przeciwnika. Właśnie ten kontrast sprawił, iż historia stała się jednym z najczęściej opisywanych poza sportem wydarzeń związanych wówczas z UFC.

Reakcja samej Viany była znacznie spokojniejsza niż medialne nagłówki. Po zakończeniu formalności na komisariacie wróciła do mieszkania i przygotowała sobie kolację. Następnego dnia odczuwała jedynie niewielki ból dłoni po zadanych ciosach. Nie przedstawiała zdarzenia jako walki, z której była szczególnie dumna, ale jako sytuację, w której oceniła zagrożenie i zdecydowała się zareagować, ponieważ napastnik znajdował się bardzo blisko niej. Kilka miesięcy wcześniej Viana przegrała drugi pojedynek w UFC i przygotowywała się do powrotu do walk. Niespodziewanie to jednak wydarzenie sprzed własnego domu sprawiło, iż jej nazwisko poznały miliony osób niezainteresowanych wcześniej sportami walki. W kolejnych wywiadach zawodniczka musiała wracać do tych kilku minut znacznie częściej niż do części swoich zawodowych pojedynków.

Napastnik usłyszał wyrok

Sprawa Maxa Gadelhy Barbosy nie zakończyła się na zatrzymaniu. 7 stycznia 2019 roku, dwa dni po zdarzeniu, sąd zamienił jego zatrzymanie na tymczasowe aresztowanie. Mężczyzna pozostał w dyspozycji wymiaru sprawiedliwości, a śledczy potraktowali zajście jako usiłowanie rozboju. Wyrok zapadł kilka miesięcy później. 2 lipca 2019 roku sąd w Rio de Janeiro skazał Barbosę na dwa lata i osiem miesięcy pozbawienia wolności, z rozpoczęciem odbywania kary w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze. Sędzia uznał, iż przestępstwo nie zostało dokonane wyłącznie dlatego, iż napadnięta kobieta skutecznie się obroniła.

Nagłe zainteresowanie mediów nie zatrzymało kariery Brazylijki. Już 2 marca 2019 roku, niespełna dwa miesiące po wydarzeniach w Rio de Janeiro, Viana wystąpiła podczas gali UFC 235 w Las Vegas. Zmierzyła się z Hannah Cifers i przegrała pojedynek na punkty. Sama zawodniczka przyznawała wówczas, iż rozgłos po próbie rabunku przyczynił się do tego, iż szybciej otrzymała kolejną walkę w największej organizacji mieszanych sztuk walki. W kolejnych latach pozostawała zawodową sportsmenką. Walczyła między innymi z Emily Whitmire, Mallory Martin, Tabathą Ricci, Jinh Yu Frey, Iasmin Lucindo i Gillian Robertson. Jej kariera miała lepsze i słabsze okresy, ale historia z 2019 roku nie stała się jej ostatnim rozdziałem. Według oficjalnego profilu UFC Viana przez cały czas figuruje w 2026 roku jako aktywna zawodniczka. Ma na koncie kilkanaście zwycięstw, a wszystkie odnosiła przed końcowym gongiem – przez nokaut lub zmuszenie przeciwniczki do poddania.

Po latach wydarzenie sprzed domu Viany wciąż regularnie wraca w mediach społecznościowych. Często towarzyszy mu zdjęcie zakrwawionego Barbosy zestawione z fotografią zawodniczki.

Źródła:

https://www.bbc.com/sport/mixed-martial-arts/46786100

https://www.abc.net.au/news/2019-01-08/polyana-viana-ufc-fighter-beats-up-would-be-robber-in-brazil/10697010

https://www.mmafighting.com/2019/1/7/18171759/ufc-strawweight-polyana-viana-knocks-down-submits-robber-brazil

https://www.theguardian.com/sport/2019/jan/07/polyana-viana-attempted-mugging-rio-brazil

https://globalnews.ca/news/4824203/polyana-viana-ufc-fighter-thief-beaten-up/

https://www.abc.net.au/news/2019-01-08/polyana-viana-ufc-fighter-beats-up-would-be-robber-in-brazil/10697010

Idź do oryginalnego materiału