Chcę w końcu pomyśleć o sobie i się wyspać rzucił mój mąż wychodząc z mieszkania. Trzy miesiące tyle trwało to szaleństwo. Trzy miesiące nieprzespanych nocy, kiedy mały Kuba wrzeszczał tak, iż sąsiedzi za ścianą uderzali w ściany. Trzy miesiące, gdy Maria chodziła jak żywy trup podkrążone oczy, trzęsące się dłonie. A Piotr snuł się po […]