Ciąża

Pamiętam dzień, gdy Mateusz przekroczył próg naszego domu. Miał pięć lat – chudy, z nieufnymi oczami, które wydawały się zbyt duże jak na jego twarz. W dłoniach ściskał zniszczony plecak – jedyne, co posiadał. Z Laurą czekaliśmy na tę chwilę trzy lata.
– Nie mogę w to uwierzyć! Mój najlepszy przyjaciel okazał się ojcem Aleksandra! Przez ponad cztery lata opiekowałem się jego synem, nie wiedząc, iż to nie moje dziecko!
– jeżeli dzieciak będzie podobny do byłego – zrezygnuję… oddam życie i zrezygnuję! – Bezbarwnym głosem powiedziała Lera
Wyobrażenia o byciu mamą kontra rzeczywistość. "Bałam się bardziej o siebie niż o dziecko"
Przeczucie: Tajemnice i Przeznaczenie w Polskim Kulcie
Pamiętam dzień, gdy Mateusz przekroczył próg naszego domu. Miał pięć lat — chuderlawy, z czujnymi oczami, które wydawały się zbyt duże jak na jego twarz. W dłoniach ściskał wytarty plecak — jedyne, co posiadał. Z Laurą czekaliśmy na tę chwilę trzy lata.
Jak rozkładać nogi, to potraficie. Ale wziąć odpowiedzialność za dziecko? Lepiej zrezygnować.
– jeżeli dzieciak będzie podobny do byłego – odmówię… Dam mu życie i odmówię! – Bezbarwnym głosem powiedziała Lera
– Jaka dziecko w wieku czterdziestu jeden lat! – krzyczał na Nastę mąż. – W twoim wieku to już babciami się zostaje. Nastko, nie rób głupot. Książki dla dzieci
Mój były poprosił mnie, żebym opiekowała się jego ciężarną żoną
– Nie mogę w to uwierzyć! Mój najlepszy przyjaciel okazał się ojcem Aleksa! Przez ponad cztery lata opiekowałem się jego synem, nie podejrzewając, iż to nie moje dziecko!
Zrobiłem test na ojcostwo ze zwykłej ciekawości i straciłem wszystko – historia, która rozbiła moją polską rodzinę na zawsze
Jak rozkładać nogi potraficie, a brać odpowiedzialność za siebie – to lepiej zrezygnujcie z dziecka
Byłam w środku cała posiniaczona po tym, co mówił. Dopóki tego nie przeżyjesz, nie wiesz, jak to krzywdzące
Odkryłam pamiętnik mojej matki. Po jego przeczytaniu zrozumiałam, dlaczego przez całe życie traktowała mnie inaczej niż moje rodzeństwo.
– Jaka to dziecko w wieku czterdziestu jeden lat! – krzyczał na Nastę mąż. – W twoim wieku kobiety już babciami zostają. Nastko, nie rób głupstw. Książki dla dzieci
Jak nogi rozkładać, to potraficie. Ale wziąć odpowiedzialność? Wtedy lepiej zrezygnować z dziecka.
Kosmiczna wiadomość. Sławosz Uznański-Wiśniewski zostanie ojcem
100 tys. matek szuka swoich dzieci. "Urodziłam zdrowego chłopca, potem usłyszałam, iż nie żyje"
Dziewczynko, do kogo ty idziesz?” – zapytałam.
Aleksandra Uznańska-Wiśniewska i Sławosz Uznański-Wiśniewski przekazali wieści. Lawina komentarzy
Mądra Żona: Opowieść o miłości, mądrości i tradycji
– jeżeli dziecko będzie podobne do byłego – odmówię… dam życie i odmówię! – Bezbarwnym głosem powiedziała Lera
Sala porodowa w centrum medycznym była niezwykle zatłoczona. Mimo iż wszystkie wskaźniki wskazywały na całkowicie normalny poród, zgromadziło się tam dwunastu lekarzy, trzy starsze pielęgniarki, a choćby dwóch kardiologów dziecięcych.
Mój były poprosił mnie, żebym zajęła się jego ciężarną żoną
List do przyjaciół: Jaki sens ma walka w obronie dzieci?
Godzina w kolejce u ginekologa: młodzi przyszli rodzice prosto po liceum, głośne żarty o imionach, głodzie i wychowaniu – czy ich dziecko ma szansę na lepszy start?
Czaruś w Rytmie Sztuki: Jak Tworzyć Magiczne Płaszcze w Wiatrze
„Nie chcę być mamą! Chcę wychodzić z domu i się bawić!” – usłyszałam od dorastającej córki po tym, jak urodziła dziecko w wieku 15 lat. Przez miesiące ukrywała ciążę, nie znała dobrze ojca dziecka, a ja i mąż – zszokowani sytuacją – przejęliśmy opiekę i wychowanie wnuka, gdy córka nie chciała być matką. Jednak po latach wszystko się zmieniło: dziś córka kocha synka nad życie, a w naszej rodzinie w końcu zapanował spokój.
Dziecko dla przyjaciółki Gdy Lilia dobiegała końca ciąży, jej młodszy brat wyjechał z domu, ojciec popadł w alkoholizm, a jej życie zamieniło się w koszmar. Każdy dzień zaczynała od wietrzenia mieszkania, sprzątania pustych butelek i czekania, aż ojciec wstanie z łóżka. Z żalem wspominała czasy, kiedy była jeszcze szczęśliwa i szykowała się do ślubu z Ilją. Teraz, zostawiona sama sobie, musiała walczyć o byt, szczególnie gdy okazało się, iż ciotka Natalia zaczęła regularnie odwiedzać ich mieszkanie, upijać ojca i okradać dom z resztek żywności. Lilia była coraz bardziej zrozpaczona, aż pewnego dnia ciotka przyszła z „propozycją nie do odrzucenia” – zabrać ciężarną do siebie, gdzie będzie „lepiej dla dziecka”. W dniu porodu Natalia nie odstępowała jej na krok, próbując przekonać Lilię, by od razu po porodzie zrzekła się praw do córki. Obiecywała, iż już znalazła dobrą i bogatą rodzinę gotową zaadoptować dziewczynkę. Lilia, mimo bólu i rozpaczy, chwilowo zgodziła się pod wpływem nacisku, ale kiedy na moment przytuliła noworodka, zrozumiała, iż nie potrafi oddać własnego dziecka. Stanęła przeciwko ciotce, która nie zamierzała łatwo odpuścić, a choćby była gotowa wyciągnąć dziewczynkę ze szpitalnego łóżeczka i zabrać do domu. Po wyjściu ze szpitala na Lilię czekała kolejna niespodzianka – pojawiła się jej była przyjaciółka, ciężarna z Ilją, która za wszelką cenę chciała uzyskać opiekę nad dzieckiem, oferując choćby milion złotych. Kiedy Lilia odmówiła, Ilja również próbował odzyskać córkę, tłumacząc, iż to jego prawo. Lilia, mając po swojej stronie nowo poznaną sąsiadkę z sali porodowej i jej rodzinę, zdecydowała się odejść z córką i rozpocząć nowe życie, z pomocą ludzi o wielkich sercach. W końcu w rodzinie Lery, Lilia przypadkiem spotkała prawdziwą miłość – kuzyna swojej nowej przyjaciółki, który pokochał ją i jej dziecko. Tymczasem prawda o fałszywej ciąży byłej przyjaciółki wyszła na jaw, jej małżeństwo z Ilją się rozpadło, a cała intryga została zdemaskowana i obrócona przeciwko knującym. „Dziecko dla przyjaciółki” – poruszająca opowieść o matczynej miłości, sile do walki o siebie i swoje dziecko, a także o polskich realiach, w których rodzinne intrygi i codzienna walka o lepsze jutro często idą ze sobą w parze.
Podsumowanie roku na Śląsku
Czekając na Cud: Magia Kolejki w Polskim Stylu
Nie podzielę się spadkiem po mojej macosze z przyrodnim rodzeństwem. Nie jestem organizacją charytatywną
2. odcinek serialu "Niebo. Rok w piekle" dostępny w HBO Max. Co się wydarzy?
Szwagierka całe lato odpoczywała w luksusowych kurortach, gdy my harowaliśmy przy remoncie domu po babci – teraz chce się wprowadzić do naszej wyremontowanej części i mieszkać wygodnie, chociaż wcześniej nie chciała dołożyć się do kosztów
Pewnego dnia mój mąż wrócił od matki, westchnął i zaproponował test na ojcostwo dla naszej dwuletniej córeczki: Nie dla mnie, dla matki
– To nie jest twoja córka, czyś ty całkiem oślepł? Szokujące podejrzenia teściowej podważają narodziny wnuczki – historia rodzinnych konfliktów, testu na ojcostwo i żartów o kochanku, które zmieniły wszystko w polskiej rodzinie
CZYNNIK ZMIANY – Sztuka Gromadzenia w Polskim Stylu
Jak nogi rozkładać, to potraficie. Ale gdy trzeba wziąć odpowiedzialność, to lepiej zrezygnować z dziecka
Bezdomna, Ciężarna Kobieta Ratuje Zgubioną Dziewczynkę, Nieświadoma, Że Jest Ona Dziedziczką Milionów
Odmówił ślubu z ciężarną partnerką. Jego matka go wsparła, ale ojciec stanął w obronie nienarodzonego dziecka.
Dwadzieścia lat po zerwanych zaręczynach Artur spotyka syna Marty, który jest jego lustrzanym odbiciem – wszystko zaczęło się od niesłusznego oskarżenia o zdradę tuż przed planowanym ślubem
Anioł Stróż – Opowieść o Ochronie i Nadziei
Człowiek z zagadkowymi zdolnościami: Odkryj tajemnice Czukrowania!
ZANIM SIĘ ROZSTANEMY
Dorota Wellman o traumie po porodzie. "To jest okropny moment w życiu matki"
Którego dnia w roku rodzi się najwięcej maluchów? Padła konkretna data
Dwie Żony: Miłość, Zazdrość i Przeznaczenie w Polskim Sercu
Dziecko dla przyjaciółki Kiedy Lila przechodziła ostatnie miesiące ciąży, jej młodszy brat wyjechał z domu, ojciec popadł w alkoholizm, a życie Lili zmieniło się w koszmar. Każdego ranka Lila wietrzyła mieszkanie, wynosiła puste butelki spod stołu i czekała, aż ojciec się obudzi. — Tato, przecież lekarz zabronił ci pić. Ledwo wyszedłeś z udaru. — Chcę, to piję. Kto mi zabroni? Tak łatwiej znieść ból. — Jaki ból? — Ból świadomości, iż nikomu nie jestem potrzebny. choćby tobie. Jestem tylko ciężarem. Straciłem wszystko, Lila. Żałuję, iż się urodziłem i założyłem rodzinę, która odziedziczyła po mnie słabość, biedę i brak własnej woli. Wszystko na marne, córko. Lepiej pić. Lila, i tak już w złym nastroju, złościła się. — Nic nie jest na marne, tato. Ludzie mają w życiu jeszcze gorzej. — Jak może być gorzej, córko? Ty dorastałaś bez matki. Zamierzasz teraz wychować dziecko bez ojca, w biedzie. — Nie jest tak źle, tato. Wszystko się może zmienić. Lila ze smutkiem wspomniała czasy, gdy szykowała się do ślubu z Ilją. Tak, świat się zawalił, ale trzeba żyć dalej. Tego dnia ojciec znowu się upił. Lila wybuchnęła: — Przepiłeś pieniądze, które odkładałam na czarną godzinę? Jak je znalazłeś? Przeszukałeś mi rzeczy?! — Wszystko w tym domu należy do mnie — odparł ojciec — choćby emerytura, którą przede mną chowasz! — I wszystko przepiłeś? Nie pomyślałeś, z czego przeżyjemy? — A dlaczego mam myśleć? Jestem chory. Ty jesteś dorosła, teraz ty się mną zajmuj! Lila przeszukała wszystkie szafki. — Przecież pamiętam, wczoraj były jeszcze dwie paczki makaronu i olej. Teraz nie ma nic! Co zjemy na kolację? Lila była w szoku. Usiadła na krześle i zakryła twarz rękoma. Nie wiedziała jeszcze, iż ciotka Natalia regularnie sprowadzała ojca do picia i okradała dom. Cicha jak wąż, Natalia wślizgnęła się w ich życie i robiła wszystko, by zniszczyć rodzinę. Tamtej nocy Lila przepłakała całą noc, leżała zgnębiona i głodna. Rano ktoś zapukał do drzwi — przyszła Natalia Anatonoliewna. W modnym płaszczu, na obcasach, weszła do mieszkania choćby nie zdejmując butów. — Cześć. Moja znajoma z administracji meldunkowej powiedziała, iż macie długi i niedługo możecie zostać bez prądu. Co się u was dzieje, Lila? Może zrobię kawę? Nie czekając na odpowiedź, Natalia przeszła do kuchni i zaczęła grzebać w lodówce i szafkach. — Sama zrobię kawę, jesteś w ciąży jak moja córka, Swietka… Słuchaj, nie macie ani cukru, ani kawy. Nic tu nie ma. Chodźmy do sklepu. Lila unikała jej wzroku. — Ciociu Natalio, nie poczęstuję pani kawą. Lepiej proszę już wyjść. Natalia nie miała jednak zamiaru się wycofywać. — Masz kłopoty? Widzę, iż tak. Przecież już ci proponowałam, żebyś przeprowadziła się do mnie. Teraz nie proszę, a nalegam, zabieraj rzeczy i jedź ze mną. Tu nie ma warunków dla dziecka, twój ojciec pije, choćby nie masz co jeść! Nie mówiąc już o tym, iż ciąży potrzebujesz witamin… Pakuj się i jedź ze mną. Lila usiadła, bo zakręciło jej się w głowie. Łzy popłynęły jej po policzkach, a Natalia ją objęła: — Słuchaj, dziewczyno, wiem, iż nie czujesz do mnie sympatii. I wiem, nie zasługuję na przebaczenie, skoro moja córka odebrała ci narzeczonego. Ale nie jestem potworem i nie mogę patrzeć, jak się tu męczysz. Chcesz tego, czy nie, zaopiekuję się tobą. Reszta wydarzyła się jak przez mgłę: Natalia pomogła jej się spakować i zamówiła taksówkę. *** W dniu, gdy u Lili zaczęły się skurcze, Natalia nie odstępowała jej na krok. — Słuchaj mnie uważnie, Lila. Uprzedziłam personel, iż chcesz zrzec się dziecka. Kiedy już urodzisz, nie bierz go na ręce, nie przystawiaj do piersi. choćby nie patrz. Lila jęczała z bólu: — Ciociu Natalio, wszystko mi jedno. Chciałabym już urodzić. — Pamiętaj, co mówiłam — sama nie dasz rady wychować dziecka. Znalazłam już małżeństwo, które chętnie zaadoptuje twoją córkę. Po kilku godzinach na świat przyszła dziewczynka. — Waży 3300, zdrowa, wszystko w porządku. Pielęgniarka zawinęła noworodka w becik i wyniosła z sali, choćby nie pokazawszy go Lili. Ale lekarka popatrzyła na młodą matkę surowo: — Jak to rozumieć? Macie zdrową, śliczną dziewczynkę, a choćby nie chcecie na nią spojrzeć. Pani Eleno, proszę przynieść dziecko i przystawić do piersi. Lila pokręciła głową: — Nie chcę. choćby nie mam za co żyć, nie chciałam rodzić… Są ludzie, którzy bardziej jej potrzebują, podpiszę zrzeczenie… — Niech się pani opamięta, chociaż proszę spojrzeć na dziecko. Lila zacisnęła powieki, ale poczuła czuły dotyk na ręce. Pielęgniarka położyła dziecko obok, maleństwo zaczęło się tulić, otwierało usteczka i Lila w końcu spojrzała na swoją córeczkę. Maleńka, bezbronna dziewczynka patrzyła na nią i niezdarnie szukała piersi. — No i jak, mamusiu? Karmimy malutką — zażartowała lekarka. Ożywiła się, widząc jak Lila drży pod wpływem pierwszego wrażenia. — Śliczna dziewczynka, potrzebuje właśnie ciebie, rozumiesz? Lila rozpłakała się, objęła córeczkę i przytaknęła. Przez następne godziny nie mogła oderwać wzroku od córki. W Lili obudził się instynkt macierzyński. „Oto sens mojego życia — moja córeczka. Nieważne, iż Ilja odszedł, iż ojciec wariuje… Jestem potrzebna mojej córce, więc zostanę z nią”. *** Lilę obudził głos Natalii. Natalia, ubrana w szlafrok, weszła do sali i patrzyła na nią, leżącą w łóżku. — Zapomniałaś, co ustaliłyśmy? — zapytała cicho. — Obiecałaś, iż urodzisz i zrzekniesz się dziecka. Mam już ludzi, którzy chcą ją zabrać. — Nie oddam jej nikomu! — Ale co zamierzasz zrobić? Jesteś praktycznie bezdomna, bez pieniędzy! Gdzie pójdziesz z dzieckiem? — Do domu. Już nie będę nikomu przeszkadzać. Dam sobie radę. Lila zauważyła, jak twarz Natalii zmienia wyraz na złowrogi. — Zwariowałaś? Nie masz pieniędzy! Chcesz żebrać z dzieckiem?! Od krzyku obudziła się dziewczynka. Lila podniosła córkę. — Nie dotykaj! Ja ją nakarmię mlekiem modyfikowanym, powiem lekarzom, iż nie masz pokarmu — stwierdziła Natalia. Lila pokręciła głową. — Tu nie masz nic do gadania, to moja córka. Powiedziałam: nie zrzekam się jej! — Nie możesz! Obiecałaś! — krzyczała Natalia. — Proszę wyjść. Natalia wyszła. Sąsiadka z sali Lili odezwała się cicho: — Czyja to była baba? — Ciotka. — Straszna kobieta. Zrobiłaś dobrze, iż ją wygoniłaś. Jestem Lera, jak ci coś będzie potrzebne, pomogę. Są jeszcze dobrzy ludzie na świecie. — Ja jestem Lila. — Miło mi, Lila. Wiesz, wyglądała na kobietę, która chciała wyciągnąć twoją córkę z łóżeczka. Bardzo dziwna. *** Przed wypisem odwiedziła Lilę dawna przyjaciółka, Swieta. Szła niepewnie, z dużym brzuchem. — Cześć. Lila usiadła ostrożnie na ławce. Swieta usiadła obok. — Słyszałam, iż urodziłaś. — Tak. Córeczkę. Swiecie uciekły oczy. — Lila, sprawa jest taka. Mama już znalazła ludzi, którzy chcą zaadoptować twoją córkę. — I co? — Oni są bardzo bogaci i zrobią wszystko, żeby ją mieć. Swieta chwyciła Lilię za rękę: — Dają za twoją córeczkę milion złotych. Milion, Lila! Kupiłabyś sobie kawalerkę, albo dała zaliczkę na mieszkanie! — Naprawdę? — ironicznie kiwnęła głową Lila. — Skoro aż tak ci na nich zależy, oddaj im swoje dziecko. Swieta od razu się naburmuszyła, ale dalej trzymała Lilę za rękę. — Lila, oddaj dziecko mnie! Ja się nią zaopiekuję. To przecież córka Ilji. — Dasz sobie radę z dwójką dzieci? — Nic nie rozumiesz, Lila! Moja rodzina się rozpada! Lila zerwała się z ławki, chcąc odejść. Swieta złapała ją za rękaw, jej oczy były szalone. — Potrzebuję tego dziecka, Lila! — Puść. …Po paru godzinach do sali wpadł sam Ilja. Lila odsunęła się widząc go. — Urodziłaś? Mogę zobaczyć? — Nie, nie możesz! Przecież zaraz twoja Swietka urodzi, tam sobie oglądaj! — Musimy pogadać, Lila. Od dnia, gdy urodziłaś, nie mogę dojść do siebie. Chcę zabrać córkę do siebie. Zrzeknij się jej, a ja od razu ją zaadoptuję. Lila pokręciła głową: — Nie jestem taka jak wy, nie oddam własnego dziecka nikomu! Daremnie przyjechałeś, nie dostaniesz jej! Ilja upierał się, iż córka należy do niego. — Oddaj mi dziecko! Nie miałaś prawa rodzić beze mnie! I tak zabiorę to, co mi się należy! — Ty? Maminsynek? Najpierw zapytaj mamy o zgodę! Lila odepchnęła byłego chłopaka, wzięła córkę i poszła na dyżurkę: — Czy mogę prosić, by nikogo już do mnie nie wpuszczać? Nie chcę nikogo widzieć! Co za dom otwarty! Epilog W dniu wypisu Lila wychodziła ze szpitala, tuląc do siebie córeczkę. Była z nią sąsiadka z sali, Lera, którą odbierał mąż i mama. Lila zatrzymała się widząc samochód państwa Reznikowskich. Z auta wysiadła matka Iliji, Waleria Jakowlewna, zmierzyła ją wzrokiem jak drapieżnik. Lila poczuła dreszcz niepokoju. Niedoszła teściowa rzucała na nią groźne spojrzenia. Przypominała wilczycę szykującą się do skoku. Lera, zauważając niepokój przyjaciółki, podeszła bliżej. — Kto to, Lila? — Rodzice Ilji. — Tak patrzą, jakby czekali na ciebie. Lila, nie podoba mi się to. Mówiłam ci, iż mama przygotowała dla ciebie pokój, więc jedź ze mną. Lila przytaknęła. Sama czuła się niepewnie. *** Mieszkając u nowych przyjaciół, Lila niespodziewanie znalazła miłość — kuzyn Lery, wieczny kawaler Janek, zaczął się nią opiekować. Janek był dobrym człowiekiem: ożenił się z Lilą, adoptował jej córkę i pomagał teściowi. Co z Swietą i Ilją? Ich małżeństwo się rozpadło. Okazało się, iż Swieta udawała ciążę, zakładała sztuczny brzuch i okłamywała całą rodzinę Reznikowskich. Natalia Anatolijewna, chcąc chronić córkę, sama wyznała zięciowi, iż Swieta poroniła na wczesnym etapie. Zaproponowała wtedy genialny, jej zdaniem, plan. — Ilju, zięciu, nie gniewaj się na moją córkę — prosiła. — Tak, poroniła, ale i ty nie jesteś święty. Za chwilę urodzi ci się dziecko na boku. Pomyślałam, iż zabierzecie sobie dziecko, które urodzi Lila. Przecież nie będzie wasze obce, możecie ją adoptować. Rodzicom nic nie powiemy o poronieniu, udamy, iż Swieta była w ciąży, a jak Lila urodzi, zabierzemy jej dziecko i powiemy, iż to wasze. Ilji spodobał się ten plan teściowej. Wszystko byłoby dobrze, gdyby Lila się nie „zbuntowała” i nie zdecydowała zatrzymać córki — tym samym pogrążając byłą przyjaciółkę i jej matkę. Mama Ilji, Waleria Jakowlewna, była zawiedziona oszustwem synowej i wyrzuciła ją z domu, każąc synowi się rozwieść.
Dominika Serowska przed ciążą ważyła 48 kg #shorts