Starą panią Marię żegnała cała rodzina. Nikt choćby nie udawał, iż tęskniłby za jej obecnością. Mówili wprost, bez zażenowania. Cieszyli się, iż wreszcie nadeszła wiosna oznaczało to, iż pojedzie na wieś i nieprędko wróci. Wnuki patrzyły na nią obojętnie, synowa Renata otwarcie okazywała niechęć. Syn, pan Andrzej, prawie cały czas spędzał w delegacjach, a gdy […]