Była bohaterką jednego z największych skandali XX wieku. Co się stało z Moniką Lewinsky?

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Gdy w 1998 roku na jaw wyszedł jej romans z prezydentem Clintonem, Monica Lewinsky znalazła się w centrum gigantycznego skandalu. Jej nazwisko przez lata było synonimem upokorzenia, choć była zaledwie 20-letnią stażystką. Dziś ma 52 lata. Czym się zajmuje?
Monica Lewinsky w 1995 roku rozpoczęła pracę jako stażystka w biurze szefa personelu prezydenta w Białym Domu, Leona Panetty. Była świeżo po studiach, a bezpłatny wakacyjny staż otworzył jej drzwi do posady w Biurze ds. Legislacyjnych Białego Domu, a później w Pentagonie. Wtedy zaczął się romans między nią a ówczesnym prezydentem, Billem Clintonem. Relacja prawdopodobnie nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie Linda Tripp, której Lewinsky zwierzyła się z romansu i która po tym wyznaniu zaczęła potajemnie nagrywać rozmowy telefoniczne.

REKLAMA







Zobacz wideo "Nie lubię ścianek i całego tego shitu. Chcę po prostu grać w filmach i robić muzę". Helena Englert w "Z bliska"



"Afera rozporkowa" z prezydentem Clintonem prawie zniszczyła jej życie i karierę. "To było potworne"
Prawda wyszła na jaw w 1998 roku, gdy nagrania trafiły do Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów i niedługo do mediów. Początkowo zarówno Monica, jak i Bill Clinton zaprzeczali, ale dowody, w tym słynna niebieska sukienka, okazały się niepodważalne. Ostatecznie doprowadziło to w 1999 roku do rozpoczęcia impeachmentu prezydenta Stanów Zjednoczonych, czyli procedury postawienia Clintona w stan oskarżenia. Ku zaskoczeniu wielu, Senat uniewinnił głowę państwa.


"Afera rozporkowa" długo rozgrzewała opinię publiczną i do dziś mówi się o niej jako o jednym z największych skandali stulecia. Bill Clinton wyszedł z niej w zasadzie bez szwanku (nie stracił stanowiska, skandal nie zniszczył też małżeństwa z Hillary, choć mocno nadszarpnął jego wizerunek), jednak wciąż jest przedmiotem żartów. Nieco inaczej było w przypadku Lewinsky, która początkowo korzystała z tej nagłej popularności. W końcu wycofała się z życia publicznego, ale konsekwencje skandalu odczuwała jeszcze przez wiele lat. - Byłam najbardziej upokorzoną kobietą na świecie. Nazywanie mnie głupią, dz***ą, lalunią, pustą idiotką, a wyrywanie moich słów z kontekstu było dla mnie potworne - wspominała w programie "Today" w stacji NBC w 2014 roku.
LewinskyOtwórz galerię
Co dziś robi Monica Lewinsky? Od lat angażuje się społecznie
W tym samym roku w opublikowanym na łamach "Vanity Fair" eseju zaznaczyła, iż był to "związek oparty na obopólnej zgodzie". Po latach wie, iż to, co zrobił Clinton, było "rażącym nadużyciem władzy". Po aferze Lewinsky kilkukrotnie przeprowadzała się, m.in. do Nowego Jorku, Los Angeles i Londynu, gdzie skończyła studia z psychologii. Długo miała też trudności ze znalezieniem pracy.
Nigdy nie byłam 'odpowiednia' na dane stanowisko. W niektórych przypadkach byłam odpowiednia z niewłaściwych powodów, np. 'Oczywiście twoja praca będzie wymagała uczestnictwa w naszych wydarzeniach'. I oczywiście były to wydarzenia, w których uczestniczyła prasa
- wspominała. - Wiele razy chciałam po prostu zniknąć - mówiła w 2025 roku w rozmowie z "Rolling Stone". W końcu udało jej się wyjść na prostą i odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Dziś 52-latka angażuje się w walkę z cyberprzemocą i w pomoc jej ofiarom. Skupia się na działalności charytatywnej i społecznej, często też komentuje życie społeczno-polityczne.









Prowadzi również podcast "Reclaiming with Monica". Wśród jej gości były m.in. Miley Cyrus, Cindy Crawford, Harlan Coben i Malala Yousafzai, najmłodsza laureatka Pokojowej Nagrody Nobla. - To inny sposób wykorzystania mojego głosu, odzyskania go i w tym sensie nawiązania kontaktu z ludźmi. Mam nadzieję, iż tak właśnie będzie - podsumowała.
Idź do oryginalnego materiału