Gdy Aiden wreszcie namierzył wzrokiem Gabrysia wsiadającego do autobusu, pomachał mu ręką z uśmiechem, którego nie zmniejszyło choćby uczucie gorąca rozlewającego się po policzkach. Mógłby to zrzucić na zimny wiatr i różnicę temperatur, ale prawda była taka, iż widok Gabriela wciąż wywoływał u niego motylki w brzuchu. W sumie była to jeszcze świeża sprawa, więc chyba nie można było mu się dziwić...
- Cześć - przywitał się z nim, nie zapominając o buziaku na powitanie. Chociaż był to drobny gest, to dla Aidena był to wielki krok i zmiana przede wszystkim w głowie, bo przecież jeszcze do niedawna musiał się ukrywać ze swoimi uczuciami.
- Przeżyłeś jakoś ten dzień? - Zapytał, domyślając się, iż w walentynki Gabryś musiał mieć prawdzie urwanie głowy w pracy. Po pracy w sumie też, skoro trudnił się dwoma zawodami, które w dniu zakochanych były chyba najbardziej rozchwytywane.
@Gabriel Kendrick
Statystyki: autor: Aiden Craven — 16 lut 2026, 21:45









