Rozumiesz przecież, człowiek ma trudny czas. Żona go wyrzuciła, stracił pracę… Przecież nie wyrzucę go na dworzec tłumaczyłem żonie, zwijając nerwowo ściereczkę w dłoniach. Czułem się jak dzieciak, który właśnie rozbił ulubiony wazon mamy, choć chodziło tylko o przyjazd mojego młodszego brata. Agnieszka spuściła ciężko torby z zakupami pod nogi. Była zmęczona, dzień w pracy […]