Blisko Polski, a mało kto jeździ. Wróciłam tu po ponad 20 latach. Byłam zaskoczona

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Wróciłam tam po ponad 20 latach. Zaskoczył mnie nie tylko klimat miasta, ale także pozytywna energia jego mieszkańców. Teraz podróże do tej miejscowości będą łatwiejsze dzięki nowemu połączeniu lotniczemu.
Wilno to jedno z moich największych podróżniczych zaskoczeń. Po raz pierwszy odwiedziłam to miasto, gdy byłam uczennicą podstawówki w 2002 roku. W kolejnych latach nie miałam ochoty, by tam wracać. Wydawało mi się, iż na tle zachodnich czy południowych miast stolica Litwy ma kilka do zaoferowania dla turystów. Ostatnio zmieniłam jednak zdanie.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Manowska oszczędziła na podróży:



Do Wilna wróciłam po wielu latach. To mnie bardzo zaskoczyło
Wróciłam po ponad 20 latach, dzięki mojej mamie, która namówiła mnie na wspólny wyjazd. Pierwsza rzecz, która zwróciła moją uwagę i zaskoczyła bardzo pozytywnie, to tamtejszy klimat. Wilno okazało się tętniącym życiem miastem, pełnym inspirujących osób. W oczy rzucało się przywiązanie do europejskości i Zachodu. Na każdym kroku widoczne były flagi Unii Europejskiej oraz NATO, a także wyrazy wsparcia dla walczącej Ukrainy. Z rozmów z mieszkańcami dowiedziałam się, iż ogromną inspiracją dla Litwinów są kraje skandynawskie. Poza tym intensywny rozwój ich kraju był możliwy głównie dzięki wstąpieniu do UE w 2024 roku.
Do Wilna polecimy z Gdańska. Ile kosztują najtańsze bilety?
Gdy dowiedziałam się, iż tani przewoźnik lotniczy wprowadza do swojej oferty rejs do Wilna, stwierdziłam, iż warto przypomnieć o tym mieście turystom z Polski. To świetny kierunek na weekendowy wyjazd. Wizz Air od maja 2026 roku będzie latał tam z Gdańska aż cztery razy w tygodniu - we wtorki, czwartki, soboty i niedziele. Warto wspomnieć, iż przewoźnik do stolicy Litwy od jakiegoś czasu lata również z Krakowa. Połączenia odbywają w poniedziałki, środy, piątki i niedziele. W obu przypadkach ceny biletów zaczynają się już od 69 złotych w jedną stronę. Do Wilna z wielu polskich miast jeżdżą także autobusy Flixbus. Z Warszawy taka podróż trwa najczęściej od 7 do 8 godzin.
Majowa atrakcja Wilna. Miasto staje się różowe
Jedną z największych wiosennych atrakcji stolicy Litwy jest Vilnius Pink Soup Fest, czyli Wileński Festiwal Chłodnika. W tym roku impreza odbędzie się w dniach 28-31 maja. Ja sama nie brałam jeszcze w niej udziału, ale przyznam, iż zdjęcia, które widziałam w mediach społecznościowych wyglądały bardzo zachęcająco.
Chłodnik litewski, który jest idealną zupą na upalne dni, wywodzi się z terenów dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, a jej korzenie sięgają XIV wieku. - To symbol wspólnej historii Polski i Litwy oraz świadectwo wzajemnego wpływu tradycji kulinarnych obu narodów - podkreślają przedstawiciele agencji turystycznej Go Vilnius.



W trakcie wiosennego festiwalu całe miasto staje się różowe! Uczestnicy imprezy biorą udział w warsztatach i koncertach, a także próbują różnych przysmaków kulinarnych. Najważniejszym wśród nich jest oczywiście chłodnik. W ubiegłym roku w wydarzeniu wzięło udział aż 93 tysiące osób.






Wilno i jego największe atrakcje. Nie możesz ich pominąć w trakcie zwiedzania
Oczywiście do Wilna warto wybrać się również ze względu na inne atrakcje. Centralnym punktem miasta jest Plac Katedralny, który łączy starówkę z główną arterią, czyli Aleją Giedymina. Planując zwiedzanie, warto wziąć pod uwagę, miejsca takie jak:

Ostra Brama, czyli gotycka brama wzniesiona w latach 1503-1514,
Cmentarz na Rossie,
Cerkiew świętego Ducha,
Kościół świętej Anny,
dzielnicę Zarzecze,
Muzeum Okupacji i Walki o Wolność,
Vilnil, czyli muzeum iluzji,
Muzeum Pieniądza,
Wzgórze Trzech Krzyży, czyli jeden z najlepszych punktów widokowych.

Dobrym pomysłem jest także wizyta w Trokach. Dojazd do tej miejscowości z Wilna zajmuje zwykle około 30 minut. Czeka tam na was słynny Zamek na wyspie jeziora Galwe. Poza tym obowiązkowym punktem jest wizyta w którymś z lokali gastronomicznych. Polecam kibiny, czyli pieczone pierożki z ciasta drożdżowego z siekaną wołowiną lub baraniną oraz cebulą. To kulinarna wizytówka miejscowości. Została przywieziona przez Karaimów, których do Trok w XIV wieku sprowadził książę Witold.
Który kraj jest twoim zdaniem najlepszym kierunkiem na weekendowy wyjazd? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania artykułu.
Idź do oryginalnego materiału