Odstawiłam ostatni talerz i cofnęłam się na krok. Dwanaście nakryć, dwanaście kieliszków, dwanaście serwetek poskładanych w trójkąty jak uczyła mnie mama. Na osiemnaste przyjdą Nowakowie, później dołączą Basia z mężem. Pełen dom, tak jak mama lubiła. Obrus biały, z haftowanymi śnieżynkami w rogach też od mamy, jeszcze z jej posagu. Wygładzałam zagięcia i myślałam o […]