Bez względu na to, jak często prosiłem moją teściową, aby nie odwiedzała mnie późno, wcale mnie nie słuchała.

naszkraj.online 3 tygodni temu
Miałem już dosyć, ilekroć prosiłem moją teściową, Jadwigę, żeby nie przychodziła późno nie słuchała mnie. Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu uważała, iż ma prawo wchodzić do naszego domu bez zapowiedzi. Nasz syn, Kacper, ma rok. Przyzwyczaiłem go do stałej rutyny. Gdy nie zasypia na czas, czyli około 20:00, wolę nie kłaść go do łóżka, bo wtedy […]
Idź do oryginalnego materiału