Przez lata wmawiano nam, iż gotówka to przeżytek. Płać telefonem, zegarkiem, miej portfel w chmurze – to miało być wygodne i nowoczesne. Rzeczywistość roku 2026 brutalnie weryfikuje ten optymizm. W Europie narasta strach przed cyfrowym paraliżem. Holenderski i Szwedzki Bank Centralny jako pierwsze wyłamały się z szeregu i oficjalnie zaleciły obywatelom: „Trzymajcie pieniądze w skarpecie”. Powód? Rosnące ryzyko cyberwojny, która w ułamku sekundy może odciąć miliony ludzi od ich oszczędności. Eksperci ostrzegają: Polska znajduje się na pierwszej linii tego cyfrowego frontu.

Fot. Warszawa w Pigułce
Odwrót od bezgotówkowej utopii. Holandia i Szwecja dają przykład
Jeszcze do niedawna Szwecja była stawiana za wzór społeczeństwa bezgotówkowego (cashless society). Dziś ten sam kraj wykonuje gwałtowny zwrot w tył. Władze w Sztokholmie, analizując zagrożenia geopolityczne, wydały jasną rekomendację: każde gospodarstwo domowe powinno posiadać zapas gotówki pozwalający na przetrwanie co najmniej tygodnia bez dostępu do bankowości elektronicznej. Wyliczono choćby konkretną kwotę – to równowartość około 170 euro na osobę.
W podobnym tonie wypowiada się Holenderski Bank Centralny (DNB). Tamtejsi eksperci zalecają, aby każdy obywatel trzymał w domu „żelazną rezerwę” w wysokości od 200 do 500 euro. To nie są porady dla preppersów szykujących się na koniec świata, ale oficjalne komunikaty państwowe. Instytucje te otwarcie przyznają, iż systemy płatnicze są niezwykle wrażliwe na awarie infrastruktury krytycznej oraz celowe ataki hakerskie.
Hiszpańska lekcja pokory. Blackout wyłączył życie
Dlaczego Europa nagle przeprasza się z papierowym pieniądzem? Odpowiedź dają wydarzenia z ostatnich miesięcy. Hiszpania doświadczyła potężnego blackoutu, który w jednej chwili sparaliżował znaczną część kraju. Skutki były natychmiastowe i dotkliwe:
- Terminal płatnicze w sklepach przestały działać.
- Bankomaty wygasły lub nie realizowały transakcji.
- Aplikacje bankowe stały się bezużyteczne z powodu braku zasięgu sieci komórkowej.
W supermarketach i na stacjach benzynowych rozgrywały się dantejskie sceny. Ludzie, którzy polegali wyłącznie na kartach, nie mogli kupić wody, żywności ani paliwa. Ci, którzy mieli w portfelu fizyczne banknoty, funkcjonowali normalnie. Awaria nie była wynikiem ataku, ale błędu technicznego, ale pokazała, jak kruchy jest system, na którym opieramy nasze bezpieczeństwo.
Polska na celowniku rosyjskich hakerów
Czy nad Wisłą jesteśmy bezpieczni? Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa nie mają wątpliwości: absolutnie nie. Polska, jako kraj przyfrontowy i najważniejszy hub logistyczny, jest stałym celem ataków grup powiązanych ze wschodnimi służbami.
W ostatnich miesiącach głośno było o działaniach grupy hakerskiej NoName057(16), która przeprowadziła serię ataków typu DDoS na polską infrastrukturę finansową. Problemy z logowaniem odnotowali klienci kilku największych banków, a czasowe trudności dotknęły choćby Giełdę Papierów Wartościowych. Choć banki zapewniają, iż depozyty są bezpieczne, atak skutecznie blokuje dostęp do środków. Wyobraź sobie sytuację, w której musisz pilnie zapłacić za leki lub uciekać z zagrożonego rejonu, a Twoja aplikacja bankowa wyświetla komunikat „błąd połączenia”.
Ulrik Nodgaard ostrzega: „To największe zagrożenie”
Głos w dyskusji zabrał również Ulrik Nodgaard, wiceprezes banku centralnego Danii. Wskazał on wprost, iż cyberprzestępczość i ataki na systemy bankowe to w tej chwili największe zagrożenie dla stabilności finansowej Europy. Finowie, Duńczycy i Szwedzi budują systemy odporności, w których gotówka pełni rolę „bezpiecznika”.
Plecak ewakuacyjny i „drobne” na czarną godzinę
Polskie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) w swoich poradnikach na czas kryzysu i wojny również podkreśla rolę gotówki. Co ważne, urzędnicy zwracają uwagę na strukturę nominałów. W razie poważnego kryzysu, awarii prądu czy paniki, sprzedawca w sklepie (jeśli ten w ogóle będzie otwarty) może nie mieć jak wydać reszty z banknotu 200-złotowego.
Dlatego eksperci zalecają:
Zbuduj fundusz awaryjny w gotówce: Kwota powinna wystarczyć na tydzień podstawowych zakupów dla całej rodziny.
Zbieraj małe nominały: Banknoty 10, 20 i 50 złotych są najbardziej użyteczne.
Dywersyfikuj: Warto posiadać niewielką część środków w walutach obcych (euro, dolar), które są akceptowalne na całym świecie.
Co to oznacza dla Ciebie?
Nie musisz rezygnować z wygody płacenia telefonem na co dzień. Jednak traktowanie salda na ekranie telefona jako jedynego posiadanego majątku to ryzyko. Jeszcze dziś udaj się do bankomatu i wypłać kwotę, która pozwoli Ci przetrwać 3-4 dni bez dostępu do banku. Schowaj te pieniądze w bezpiecznym miejscu w domu. To nie paranoja, to polisa ubezpieczeniowa, która nic nie kosztuje, a w sytuacji kryzysowej (nawet zwykłej awarii terminali w Biedronce) uratuje Ci skórę.











