BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 16 (z książki - 2017 r.)

michalwronski45.blogspot.com 1 dzień temu

MROZEK

Urodził się w gorącej Afryce, gdzie słońce paliło się bez oszczędności na bezchmurnym niebie.

Ale Mrozek pragnął za wszelką cenę zimna, tak mu się przynajmniej wydawało. Przecież nie mógł znać tego uczucia, choćby w nocy – ciepłej, mimo iż słońce już nie świeciło. Poza tym nosił grube futro, którego nie mógł zdjąć, bo jakby bez niego wyglądał.

- Gdzie jest zimno? - pytał wszystkich. Nikt nie wiedział.

Dopiero mądry Lew Ef poradził:

- Najprawdopodobniej zimno króluje na północy. Idź tam! - pokazał.

Mrozek długo się wahał, w końcu zebrał całą odwagę jaką miał, pożegnał się z rodziną i ruszył na północ.

Szedł bardzo długo po afrykańskiej ziemi, ale wcale nie było zimniej. Wreszcie natrafił na wielkie morze, które zagrodziło mu drogę.

- Możesz ochłodzić się we mnie - zaszumiała słona woda. - Jestem chłodniejsza od powietrza…

I Mrozek poznał pierwszy raz w życiu, co to zimno, chociaż woda w Morzu Śródziemnym była znana wszystkim ze swojej przyjemnej ciepłoty.

- Wszystko jest względne! - wymądrzał się jakiś morski ptak, latający nad głową Mrozka.


Idź do oryginalnego materiału