BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 17 (z książki - 2017 r.)

michalwronski45.blogspot.com 4 godzin temu

OLFO

Był chyba największym stworem u Niebywałych. Co rano jadł sto litrów płatków owsianych na mleku i kilkanaście bananów, które przynosił mu Turfuś, zawsze życzliwy.

Ale najbardziej znany był z tego, że potrafił opowiadać bajki, baśnie i legendy, które wymyślał przed spaniem, leżąc pod gołym niebem z wymalowanymi gwiazdami.

Chętni słuchacze, a było ich zawsze bez liku, zbierali się po śniadaniu w Dolinie Wyobraźni, siadali na mchu i czekali na Olfa. Słychać go było z daleka, bo ciężko chodził, podtrzymując brzuch.

Witały go długotrwałe owacje, oklaski i przyjazne uśmiechy.

Olfo siadał na pniaku i zaczynał opowiadać wspaniałe historie, tak wspaniałe, iż wszyscy zapominali o codziennych sprawach. Tak do samej pory obiadowej, kiedy zbiorowy głód dawał znać o sobie.

- Bajki bajkami, ale jeść trzeba - mówił zawsze na koniec posiedzenia Olfo, z trudem wstając z pniaka.


Idź do oryginalnego materiału