Pamiętam te letnie miesiące sprzed lat, gdy życie toczyło się swoim niespiesznym, polskim rytmem. Moja teściowa, Pani Stanisława, zaproponowała, iż pomoże nam w opiece nad dziećmi, kiedy tylko skończyła pracę i przeszła na zasłużoną emeryturę. Miała wtedy sporo wolnego czasu, co dla nas znaczyło ogromną pomoc, bo przecież codzienna gonitwa nie pozwalała na dłuższe urlopy, […]