W naszej firmie pracował kiedyś pewien facet. Nazywał się Adam Nowak. Był kierownikiem jednego z działów w naszym biurze. Nie mogę powiedzieć, iż zarabiał źle wręcz przeciwnie, miał całkiem niezłą pensję. Jeździł dobrym samochodem, ubierał się w markowych butikach i zawsze wyglądał na zadbanego. Miał jednak jedną poważną wadę: oszczędzał na wszystkim, a zwłaszcza na jedzeniu.
Podczas przerwy przechadzał się powoli po całym biurze, zaglądał na biurka i stoły, a tam, gdzie widział jedzenie, przypadkiem siadał i bez zaproszenia zaczynał podjadać. Często rzucał teksty w stylu: O! Jak tu pięknie pachnie! albo Łał, macie tu skrzydełka z kurczaka, pozwólcie, iż spróbuję jednego! Jego ulubione zdanie to było: A co my tu mamy? I zaraz sięgał po jedzenie.
Nigdy nie wydawał dużo na prezenty urodzinowe dla kolegów, chociaż przy składaniu życzeń i na wspólnym biesiadowaniu był zawsze pierwszy, jakby nic nie wniósł. Koledzy zauważyli też, iż zawsze ładował telefon w pracy, żeby zaoszczędzić na prądzie w domu, i nigdy nie wychodził z biura, póki nie załatwił wszystkich potrzeb, bo szkoda mu było zużywać wodę we własnym mieszkaniu. Po prostu był skąpcem, chociaż tłumaczył to sobie oszczędzaniem pieniędzy.
Na ostatniej imprezie firmowej Adam trochę przesadził z wódką. Jeden z kolegów zapytał go wtedy, czy myśli o założeniu rodziny. Adam odpowiedział:
I po co mi żona? Tylko by chciała pieniądze na jedzenie i ubrania. A jakby pojawiło się dziecko, to już w ogóle bym zbankrutował. Po co mi takie wydatki? Sam sobie świetnie radzę!
Kolega gwałtownie podchwycił:
Radzisz sobie, nie ma co, ale wyłącznie naszym kosztem.
Na te słowa Adam się zdenerwował i powiedział:
Tak, może i tak, ale żyję z głową. Mam fajny samochód, eleganckie mieszkanie. A ty na co wydajesz całą wypłatę? Na jedzenie!
Po tym wydarzeniu cały dział odciął się od Adama. Już nikt nie chciał z nim współpracować i rozmawiać, więc musiał zmienić pracę.
To nauczyło nas czegoś ważnego: prawdziwa oszczędność nie polega na wykorzystywaniu innych. choćby jeżeli pieniądze przynoszą wygodę, to szacunek i dobre relacje są warte więcej niż jakikolwiek luksus.
















