Domowe obiady i opowieść o babcinej kuchni przyniosły Omie nieprawdopodobną popularność. Byli pracownicy restauracji mówią nam o kulisach tego sukcesu: niewypłacanych pensjach i zaległościach względem ZUS-u: - Najpierw opóźnienia były kilkudniowe, później tygodniowe, wreszcie kilkumiesięczne.