Pięćdziesiąt tysięcy, Tomek. Pięćdziesiąt. Do tego trzydzieści tysięcy złotych alimentów. Zofia rzuciła telefon na kuchenny blat, aż ten się prześlizgnął po stole i prawie spadł na podłogę. Tomek złapał go w ostatniej chwili, czym doprowadził ją do szału. Franek potrzebował nowych adidasów i stroju na trening, postawił telefon ekranem do blatu, jakby próbował zatopić dowód. […]