5 francuskich fryzur, które będą hitem tej jesieni. Paryżanki już proszą o nie swoich stylistów

miumag.pl 1 godzina temu
Paryski szyk zaczyna się tam, gdzie kończy się perfekcja. Fryzura musi poruszać się razem z kobietą, dobrze wyglądać po szybkim suszeniu i zachowywać charakter choćby wtedy, gdy kilka pasm wymknie się spod kontroli. Adrien Coelho, fryzjer prowadzący salon Très Confidentiel w arkadach Palais-Royal, zdradził francuskiej edycji „Vogue”, jakie cięcia jego klientki wybierają najczęściej jesienią.
Z tego artykułu dowiesz się:

jakie fryzury najczęściej wybierają paryżanki jesienią,
dlaczego klasyczny bob traci idealnie geometryczną linię,
czym jest niewidoczne cieniowanie i dlaczego pokochały je właścicielki długich włosów,
jak paryżanki noszą włosy średniej długości z grzywką,
czemu odrastające pixie przestało być niewygodnym etapem pomiędzy dwiema fryzurami,
co łączy włosy Jeanne Damas, Sophie Marceau i Charlotte Gainsbourg.


Jak wygląda paryska fryzura na jesień?

Według Adriena Coelho współczesną paryską fryzurę definiuje przede wszystkim podejście do włosów. Powinny poruszać się, zmieniać w ciągu dnia i zachowywać niewielkie niedoskonałości. Taka zmiana jest interesująca, ponieważ przez media społecznościowe przewinęła się cała seria niemal laboratoryjnie dopracowanych fryzur. Idealnie podwinięte końcówki, symetryczne fale i gładkie tafle ustępują teraz miejsca włosom, które dobrze prezentują się również bez półgodzinnej stylizacji.

Fryzura powinna współpracować z osobą, która ją nosi. Paryżanki przychodzą więc do salonu nie tyle po najmodniejsze cięcie sezonu, ile po formę dopasowaną do naturalnej struktury włosów i sposobu życia.
Przeczytaj też: 7 spektakularnych fryzur do kwadratowej twarzy. Numer 2 to mistrzowskie cięcie


Fot. IG @marine_audineau


Miękki bob Jeanne Damas

Bob pozostaje w paryskim repertuarze, ale jesienią traci geometryczną dyscyplinę. Linia przez cały czas jest pełna i wyraźna, ale włosy dostają więcej swobody. Mogą lekko falować, pojedyncze pasma zmieniają położenie, a grzywka nie musi każdego dnia układać się identycznie. Jeanne Damas świetnie pokazuje charakter takiego cięcia. Jej bob raz jest bardziej gładki, innym razem lekko pofalowany. Nie sprawia wrażenia wymodelowanego według precyzyjnego schematu.

Długość fryzjer dopasowuje do proporcji twarzy. U jednej osoby linia kończy się przy brodzie, u innej schodzi bliżej ramion. Pełniejsza baza pomaga wizualnie zachować objętość cienkich włosów. Przy grubych lub teksturowanych kosmykach można z kolei delikatnie odciążyć wnętrze fryzury, aby pasma swobodniej pracowały.

Stylizacja? Suszarka, dłonie i bardzo niewielka ilość produktu. Okrągła szczotka nie jest tu główną bohaterką. Miękki bob wymaga odświeżenia mniej więcej co sześć-osiem tygodni. Gdy linia staje się zbyt ciężka, traci charakterystyczną lekkość.


Fot. IG @jeannedamas


Niewidoczne cieniowanie Violette Serrat

Jest to prawdopodobnie najbardziej intrygujące cięcie całej piątki. Warstwy są obecne, ale adekwatnie ich nie widzimy. Dostrzegamy dopiero to, co robią z włosami. Fryzjer pozostawia długość i wizualną gęstość, pracując bardzo subtelnie wewnątrz fryzury oraz wokół twarzy. Część ciężaru znika, pasma zaczynają swobodniej się poruszać, a naturalna fala staje się bardziej widoczna.

Dobrym przykładem jest Violette Serrat. Jej długie włosy zachowują pełną formę, ale nie tworzą ciężkiej, nieruchomej kurtyny. Grzywka również nie funkcjonuje jako osobny, perfekcyjnie wystylizowany element. Łączy się z resztą włosów. Niewidoczne cieniowanie spodoba się osobom, które lubią długość i nie mają ochoty na wyraźnie zaznaczone warstwy. Przy cienkich włosach trzeba zachować ostrożność, aby nie stracić wizualnej gęstości. Grubsze pasma pozwalają fryzjerowi pracować odważniej.

Takie cięcie bardzo dobrze znosi codzienność. Naturalne suszenie, szybki kucyk, włosy schowane pod kołnierzem płaszcza – po rozpuszczeniu przez cały czas zachowują ruch. Do salonu należy wrócić dopiero po trzech lub czterech miesiącach, pilnując w międzyczasie kondycji końcówek.
Przeczytaj też: Fryzury stworzone dla twarzy w kształcie serca. Podkreślają kości policzkowe i równoważą proporcje


Fot. IG @fthtsi


Włosy średniej długości z grzywką jak u Sophie Marceau

Pomiędzy bobem a długimi włosami znajduje się długość, którą łatwo przeoczyć. Paryżanki właśnie o niej przypominają. Włosy sięgające ramion lub nieco niżej są wygodne, a jednocześnie pozwalają zbudować wyraźną formę. Jesienią pojawia się cieniowanie wokół twarzy oraz grzywka, która staje się częścią całego cięcia.

Sophie Marceau uwielbia tę fryzurę i – co tu dużo ukrywać – wygląda w niej genialnie. Grzywka podkreśla spojrzenie i pracuje razem z pasmami otaczającymi twarz. Jednego dnia można nosić ją pełniejszą, kolejnego rozsunąć na boki. Włosy mogą być naturalne, lekko pofalowane albo związane, z pozostawionymi luźnymi kosmykami przy policzkach.

Duże znaczenie ma personalizacja. Szerokość, ciężar, długość i miejsce rozpoczęcia grzywki wpływają na proporcje twarzy. Fryzjer powinien również uwzględnić naturalny kierunek wzrostu włosów i ewentualne wiry. Sama długość wymaga korekty mniej więcej raz na trzy miesiące. Grzywkę warto odświeżać częściej, mniej więcej co cztery-sześć tygodni.


Fot. IG @sophiemarceau


Krótkie włosy Mélanie Thierry

Krótka fryzura wraca, ale nie w idealnie wygładzonej, rygorystycznej wersji. Paryskie cięcie pozostawia wystarczająco dużo włosów, aby można było zmieniać jego charakter. Mélanie Thierry pokazuje, jak dobrze działa taka swoboda. Pasma da się przesunąć palcami, zmienić przedziałek, odsłonić czoło albo pozwolić naturalnej teksturze przejąć kontrolę.

W przypadku krótkich włosów każdy centymetr, a adekwatnie każdy milimetr ma większe znaczenie. Linia przy uszach, długość na karku i pasma opadające na czoło wpływają na proporcje całej twarzy. Z tego powodu dobre krótkie cięcie powinno być wyjątkowo indywidualne. Nie jest też zarezerwowane dla prostych włosów. Fale i loki nadadzą mu jeszcze więcej charakteru, o ile fryzjer pracuje zgodnie z naturalnym skrętem.
Stylizacja pozostaje minimalistyczna. Niewielka ilość produktu, palce i naturalny ruch. Przy takim cięciu częściej odwiedzamy za to salon, mniej więcej co pięć-sześć tygodni.


Fot. IG @melaniethierry


Odrastająca krótka fryzura Charlotte Gainsbourg

Najciekawszy trend zaczyna się adekwatnie wtedy, kiedy fryzura przestaje wyglądać tak jak w dniu cięcia. Odrastające pixie zwykle traktujemy jako etap, który trzeba przeczekać. Kark robi się dłuższy, pasma wracają za uszy, grzywka zaczyna opadać na oczy, a kontury tracą pierwotną precyzję. Paryżanki jesienią nie próbują tego momentu ukrywać, tylko robią z niego osobną fryzurę.

Charlotte Gainsbourg jest idealnym punktem odniesienia. Jej włosy mają charakterystyczną niedoskonałość, która nie odbiera im stylu. Odrastająca forma staje się bardziej miękka, trochę rockowa i bardzo niewymuszona. Co około osiem tygodni można delikatnie skorygować cięższe miejsca u fryzjera, uporządkować proporcje i nadać włosom kierunek. Nie tworzy się jednak ponownie ostrej linii.
Na włosach falowanych, kręconych i teksturowanych ten etap potrafi wyglądać jeszcze ciekawiej, ponieważ naturalny ruch nadaje nieregularnym długościom własny rytm.
Przeczytaj też: Dobiera się go jak idealny podkład. Naked hair to najpiękniejszy kolor włosów na jesień


Fot. IG @charlottegainsbourg


Pytania i odpowiedzi (FAQ)

Jakie fryzury są najmodniejsze w Paryżu jesienią?

Według fryzjera Adriena Coelho klientki jego paryskiego salonu najczęściej wybierają miękkiego boba, niewidoczne cieniowanie, włosy średniej długości z grzywką, krótkie cięcie oraz świadomie prowadzoną odrastającą krótką fryzurę.

Czym jest niewidoczne cieniowanie włosów?

To bardzo subtelne warstwy wykonane przede wszystkim wewnątrz fryzury i wokół twarzy. Nie tworzą wyraźnych poziomów, ale odbierają włosom nadmierny ciężar i pozwalają im swobodniej się poruszać.

Jaki bob noszą paryżanki jesienią?

Bob ma pełną podstawę, ale nie jest idealnie geometryczny. Lekka fala, nieregularna tekstura czy swobodnie układająca się grzywka są częścią jego charakteru. Inspiracją jest fryzura Jeanne Damas.

Jaką grzywkę wybierają paryżanki?

Grzywka pozostaje miękka i dopasowana do twarzy oraz naturalnego sposobu układania się włosów. Można nosić ją pełną, rozsunąć na boki albo pozwolić pojedynczym pasmom opadać swobodnie na czoło.

Zdjęcie główne: IG @mustafaserdarbekereci_
Idź do oryginalnego materiału