44 lata – wiek, w którym kobieta zaczyna żyć po swojemu

kobietytomy.pl 2 godzin temu

Dwie czwórki nie bez powodu tak skupiają uwagę. To niewątpliwie przełomowy moment, który otwiera nas na nowe spojrzenie na siebie i swoje życie. 44 lata to wiek, w którym kobieta w końcu zaczyna żyć po swojemu.

44 lata – wiek, w którym kobieta zaczyna żyć po swojemu

Koniecznie zobacz, co się dzieje, gdy kobieta kończy 44 lata.

Czy 44 lata to dużo?

Jeśli zadajesz sobie pytanie, czy 44 lat to dużo, koniecznie zajrzyj do tego artykułu.

Teraz skupmy się na celu tego pytania i na tym, czego naprawdę chcemy. Czy zależy nam na szczęściu, zmianie, a może jednym i drugim? Czy chcemy całkowicie odmienić swoje życie, a może kroczyć raz wybraną drogą, bo właśnie ją uznajemy za najlepszą z możliwych?

Jest sporo osób, które około 44 urodzin czuje przesyt, zmęczenie (zajrzyj do artykułu o zmęczeniu po 40, jak objawia się wypalenie w tym wieku) i zniechęcenie tym, co robią. Niby wszystko jest ok, pozornie wszystko gra, można się cieszyć i odcinać kupony od dobrze podjętych decyzji z przeszłości, a jednak czegoś brakuje.

Do głosu wracają zapomniane marzenia i wyparte potrzeby. Czasami są tak dotkliwe, iż nie sposób ich dłużej ignorować… Dlatego nierzadko właśnie w tym momencie życia przychodzi odwaga, by jeszcze zawalczyć.

44 lat – kończy się potrzeba udowadniania czegokolwiek

Zaczyna się walka, jednak nie po to, aby komukolwiek cokolwiek udowodnić, tylko po to, aby zrobić coś dla siebie.

44 to doskonały moment, aby przejść z perspektywy – robię to dla innych na perspektywę – to dla mnie ważne, bez presji i potrzeby analizowania, co ludzie powiedzą.

Jako osoby dojrzałe już dokładnie wiemy, iż ludzie i tak powiedzą swoje, bez znaczenia jest, czy ruszysz z miejsca, czy okopiesz się na już raz wybranej pozycji.

Rośnie potrzeba spokoju

Na wartości zyskuje spokój. Nie jest on już czymś nudnym i nieokreślonym, jest darem i tęsknotą, którą się docenia jak kawę na tarasie, miękką trawę pod stopami, śpiew ptaków o poranku. Do pewnych uniwersalnych prawd trzeba po prostu dojrzeć.

Umiłowanie świętego spokoju przychodzi z wiekiem

Pojawia się większa samodzielność

Wraz z wiarą w siebie pojawia się coraz większa samodzielność i poczucie, iż będzie dobrze, dam radę, choćby jeżeli chwilowo rzeczywistość nie jest taka, jaka być powinna, to nauczyłam się przez lata przywoływać szczęście. Upadnę? To wstanę. Otrzepię kolana, poprawię koronę i będę szła dalej.

Dojrzała kobieta umie nastroić się na radość. Potrafi niczym magnes brać od życia to, co ważne.

Kobieta zaczyna widzieć, co jest jej, a co zostało jej narzucone

W pewnym wieku kobieta już wie, co jest dla niej ważne, a co narzucił jej świat. Nie myli już jednego z drugim. Ma świadomość, co należy do niej, a co może bez wyrzutów sumienia odrzucić. To bowiem nadchodzi pewien stopień wolności, którego nie da się pomylić z niczym innym.

Kobieta czterdziestoczteroletnia ma już przepracowany syndrom silnej kobiety. Wie, iż głupia siła to nie jest droga, którą warto iść.

Chodzi o to, żeby wybierać mądrze. A Ty, co odrzucasz po 40?

Słowo na D. Niezmiernie ważne po 40. I nie na 4 litery

Idź do oryginalnego materiału