12 tys. zł za badanie krwi i kroplówkę. Turystka zachorowała w Egipcie. Przeżyła koszmar

gazeta.pl 2 godzin temu
Plan był prosty: słońce, relaks oraz pyszne jedzenie. Przynajmniej tak zakładała Kamila Bulut, która do Egiptu poleciała z rodziną. Niestety bardzo gwałtownie okazało się, iż z odpoczynku nici. Podczas upragnionego urlopu kobieta zachorowała, a gdy poszła do lekarza, usłyszała ceny nie z tej ziemi.
Egipt to popularny kierunek wakacyjny, który co roku obiera na cel naprawdę wielu turystów. Nic zresztą dziwnego, gdyż oferuje przyjemną pogodę, pięciogwiazdkowe hotele oraz liczne atrakcje. Nie można również nie wspomnieć o cenach, które zwykle nie należą do najwyższych. Chyba iż akurat masz pecha i zachorujesz. Wtedy możesz się mocno zdziwić, o czym przekonała się niemiecka turystka.

REKLAMA







Zobacz wideo Ekspert: Pod względem zasobów wodnych Polska jest jak Egipt



Polecieli na wymarzone wakacje do Egiptu. gwałtownie zmieniły się w koszmar
To miały być wymarzone wakacje w słońcu i cieple, na przekór pogody w Europie. Niestety już na początku pewne aspekty wywołały niepokój niemieckich turystów, którzy przylecieli do pięciogwiazdkowego hotelu w Marsa Alam w Egipcie. Mimo pozornego luksusu nietrudno było zauważyć niedociągnięcia. - Przeszkadzało mi to, iż woda była przelewana. Na butelkę naklejano tylko prowizoryczną plombę - powiedziała Kamila Bulut w rozmowie z dziennikarzami stacji RTL, cytowana przez onet.pl. Jak wiadomo, choroba zwana potocznie "zemstą faraona" potrafi dać w kość europejskim żołądkom. Można ją złapać, spożywając zanieczyszczoną wodę lub pożywienie. Dlatego wszędzie przestrzega się turystów przed tym, aby korzystali tylko z butelkowanych napojów.


To jednak nie koniec niepokojących sygnałów, na jakie zwraca uwagę turystka. W hotelu dochodziło też do przerw w dostawie prądu. Biorąc pod uwagę egipski klimat oraz świeże jedzenie, nie mogło skończyć się to dobrze. Kobieta przyznała, iż gdy dostała sałatkę z serem feta, ten był wyjątkowo miękki. Na efekty nie trzeba było długo czekać, gdyż już następnego dnia poczuła się fatalnie. Pojawiła się gorączka, dreszcze i ogólne osłabienie, przez które nie wychodziła z łóżka. Ponieważ choroba utrzymywała się przez kolejne 4 dni, rodzina zdecydowała się pójść do hotelowego lekarza. Tam przeżyli kolejny szok.






Prawie 12 tys. zł za badanie krwi i kroplówkę. Tyle zażądał lekarz
Specjalista wymagał od rodziny zaskakująco wysokich opłat za podstawowe usługi medyczne. Zwykłe badanie krwi miało kosztować 800 euro (3,4 tys. zł), a podanie kroplówki... 2 tys. euro (8,4 tys. zł). - Wykupiliśmy ubezpieczenie, które pokrywało wszystko, ale oczywiście nie mieliśmy przy sobie tyle gotówki - zdradziła turystka. Ostatecznie więc odmówili badań. Niestety kobieta czuła się coraz gorzej, dlatego zdecydowali się na wcześniejsze zakończenie wakacji i powrót do Niemiec. Tam od razu udała się do lekarza.
Według lekarzy tutaj, w Niemczech, to nie był drobny incydent - jestem więc niezmiernie wdzięczna, ze dziś znów czuję się dobrze i iż wszystko ostatecznie dobrze się skończyło
- zdradziła pod postem opublikowanym na Instagramie. Po powrocie okazało się, iż cierpiała na ostrą niewydolność nerek oraz zapalenie otrzewnej. Na szczęście udało jej się wyzdrowieć.



Dziennikarz pojechał sprawdzić. Potwierdził słowa turystki
Warto tutaj zaznaczyć, iż dziennikarz RTL postanowił na własnej skórze przekonać się, jakie warunki panują w egipskim hotelu, dlatego też udał się do niego osobiście. Jego zdaniem woda faktycznie była przelewana manualnie. Ponadto, mimo ostrożności, także poczuł się źle po zjedzeniu posiłku w hotelowej restauracji. Jak wyjaśnił, powodem mdłości mogły być surowe warzywa myte w brudnej wodzie. Na uwagę zasługują także ceny usług medycznych w Egipcie, które są naprawdę wysokie.


Przypomnijmy, iż w zeszłym roku tematowi przyglądało się tamtejsze Ministerstwo Zdrowia, które ruszyło ze zmasowanymi kontrolami przyhotelowych klinik i aptek. W tempie błyskawicznym zamknięto wiele z nich ze względu na niespełnianie norm. Pod lupą znalazły się takie czynniki, jak legalność działania placówek, dostępność lekarstw, jakość sprzętu oraz ceny. Ministerstwo sprawdzało też hotele, a wstępne kontrole pokazały, iż norm nie spełniał choćby co czwarty. Więcej przeczytasz o tym TUTAJ. Dlatego jeżeli wybierasz się na wakacje do Egiptu, dokładnie sprawdź opinie o wybranym obiekcie, wykup porządne ubezpieczenie i zachowaj ostrożność w przypadku posiłków. Był_ś w Egipcie? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału