Za nieco ponad 2 tygodnie w całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać kolejne ograniczenie dotyczące substancji chemicznych używanych w produktach codziennego użytku. Data została już wpisana do unijnego rozporządzenia. 10 października 2026 roku zmienią się zasady wprowadzania na rynek całych grup produktów, które można znaleźć praktycznie w każdym domu. To jednak dopiero jeden z etapów zmian, bo kolejne ograniczenia zostały już wyznaczone na 2027 i 2029 rok, a równolegle Unia pracuje nad znacznie szerszą regulacją.
Alejka delikatesów z produktami. | Fot. Warszawa w Pigułce.Nie oznacza to masowego odbierania ludziom rzeczy, które już kupili, ani obowiązku wyrzucania zawartości szaf i łazienek. Przepisy uderzają przede wszystkim w dalsze wprowadzanie do obrotu produktów zawierających określone substancje powyżej dopuszczonych limitów. W sklepach zmiany będą więc następowały stopniowo. Część towarów będzie musiała zostać zastąpiona nowymi wersjami, a producenci już od dawna przygotowują się do eliminowania z receptur i materiałów związków określanych potocznie jako „wieczne chemikalia”.
10 października wchodzi zakaz dotyczący PFHxA. To część znacznie większej rodziny PFAS
Nowe przepisy dotyczą przede wszystkim kwasu undekafluoroheksanowego, czyli PFHxA, jego soli oraz substancji powiązanych z PFHxA. Są one częścią ogromnej grupy związków per- i polifluoroalkilowych określanych skrótem PFAS. Komisja Europejska wskazuje, iż PFHxA jest bardzo trwały i mobilny w środowisku wodnym, a jego dalsze uwalnianie może prowadzić do rosnącego narażenia ludzi i środowiska. Dlatego zamiast wprowadzać jeden natychmiastowy zakaz wszystkich zastosowań, przyjęto ograniczenia dla tych produktów, w których dostępne są alternatywy, a ryzyka nie można odpowiednio ograniczyć innymi metodami.
Rozporządzenie Komisji Europejskiej 2024/2462 zostało przyjęte już 19 września 2024 roku, ale przedsiębiorcy dostali czas na przestawienie produkcji. Najważniejszy dla konsumentów termin przypada właśnie 10 października 2026 roku. Od tego dnia produkty objęte regulacją nie mogą być wprowadzane na rynek ani stosowane, o ile zawartość PFHxA i jego soli wynosi co najmniej 25 ppb albo suma substancji powiązanych z PFHxA osiąga co najmniej 1000 ppb. Ograniczenie nie obejmuje więc automatycznie każdego produktu z danej kategorii, ale produkty przekraczające wskazane poziomy.
Kurtki przeciwdeszczowe, buty, torebki i kosmetyki. Lista jest długa, producenci zamieniają skład
Najbardziej widoczna dla zwykłego klienta będzie zmiana dotycząca odzieży i obuwia. Komisja Europejska jako jeden z najbardziej czytelnych przykładów podaje kurtki przeciwdeszczowe. Związki z grupy PFAS były od lat cenione między innymi dlatego, iż pozwalają uzyskać powierzchnie odporne na wodę, tłuszcz i zabrudzenia. Ograniczenie obejmie tekstylia, skóry i futra stosowane w odzieży przeznaczonej dla zwykłych konsumentów, a także powiązane akcesoria. W unijnych dokumentach jako konkretny przykład wymieniane są również torebki.
Do tej samej grupy trafia obuwie przeznaczone dla konsumentów. Nie oznacza to oczywiście zakazu sprzedaży wszystkich nieprzemakalnych butów czy kurtek. Producenci mogą przez cały czas oferować takie adekwatności, ale muszą wykorzystać rozwiązania spełniające nowe wymagania. Komisja przyjęła ograniczenie między innymi dlatego, iż w przypadku tych zastosowań istnieją już alternatywne technologie pozwalające osiągać adekwatności hydrofobowe bez objętych zakazem poziomów PFHxA.
Od 10 października nowe ograniczenie obejmie również kosmetyki. PFAS wykorzystywano w tej branży między innymi w celu zmiany konsystencji produktów, zwiększenia trwałości czy uzyskania określonych adekwatności powierzchniowych. Komisja Europejska wymienia wprost kosmetyki do pielęgnacji skóry jako przykład produktów objętych nową regulacją. Po wejściu przepisów producenci sprzedający kosmetyki na rynku UE będą musieli przestrzegać nowych limitów PFHxA.
Impregnaty w sprayu również znalazły się na liście
Oddzielną kategorią są tak zwane mieszaniny przeznaczone dla konsumentów. Brzmi technicznie, ale chodzi o bardzo zwyczajne produkty znajdujące się w domach i garażach. Komisja podaje tutaj przykład sprayów impregnujących, które mają sprawić, iż buty, kurtki, plecaki czy inne materiały będą odporniejsze na wodę i zabrudzenia. o ile taki produkt zawiera objęte regulacją substancje powyżej limitów, po 10 października nie będzie mógł być dalej wprowadzany na rynek na dotychczasowych zasadach.
To właśnie ta kategoria dobrze pokazuje, dlaczego PFAS znalazły tak wiele zastosowań. Ich adekwatności są z punktu widzenia producenta niezwykle użyteczne. Mogą odpychać wodę i tłuszcz, zwiększać odporność materiału i pomagać uzyskać adekwatności trudne do osiągnięcia dzięki zwykłych substancji. Problem polega na tym, iż część związków jest jednocześnie wyjątkowo trwała i po przedostaniu się do środowiska może pozostawać w nim bardzo długo.
Pizza, fast food i papier odporny na tłuszcz. Tu przepisy zmieniły się jeszcze wcześniej
PFAS można było znaleźć także tam, gdzie kilka osób spodziewałoby się chemii tego rodzaju – w opakowaniach żywności. Stosowano je między innymi po to, aby papier lub tektura nie nasiąkały tłuszczem. Komisja Europejska jako przykłady podaje pudełka na pizzę, opakowania jedzenia na wynos, papier używany w piekarnictwie, opakowania fast foodów czy torby przeznaczone do popcornu przygotowywanego w kuchence mikrofalowej.
W tym przypadku sytuacja jest choćby bardziej zaawansowana niż przy odzieży i kosmetykach. Od 12 sierpnia 2026 roku w Unii stosuje się już przepisy rozporządzenia o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, które wprowadzają limity dla PFAS w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Chodzi więc o szerszą grupę PFAS niż tylko PFHxA. Opakowania wprowadzane na rynek od tej daty muszą spełniać określone limity, a Komisja wyjaśniła jednocześnie, iż produkty wprowadzone na rynek wcześniej nie muszą być wycofywane.
Nie będzie akcji wyrzucania produktów z domów. Stare rzeczy mogą zostać
Dla osób, które mają w szafie nieprzemakalną kurtkę, buty, impregnat albo kosmetyk kupiony wcześniej, najważniejsza jest jedna informacja: nowe przepisy nie nakazują konsumentom pozbywania się posiadanych produktów. Rozporządzenie przewiduje również wyjątek dla wyrobów i mieszanin, które zostały wprowadzone na rynek przed 10 października 2026 roku. Nie będzie więc sytuacji, w której z dnia na dzień miliony produktów znajdujących się już w magazynach, sklepach i domach staną się przedmiotami zakazanymi.
Zmiana będzie bardziej przypominała stopniowe zastępowanie dotychczasowych produktów nowymi. Producent przygotowujący kolejną partię kurtki, butów, sprayu czy kosmetyku będzie musiał upewnić się, iż produkt spełnia nowe wymagania. W efekcie klient może choćby nie zauważyć momentu zmiany. Ten sam produkt może pozostać na półce pod tą samą nazwą, ale mieć zmienioną impregnację, powłokę albo recepturę.
Od 10 października 2027 roku przepisy obejmą wyposażenie domów
To nie koniec. Dokładnie rok później, 10 października 2027 roku, zacznie obowiązywać kolejny etap ograniczenia. Będzie dotyczył tekstyliów, skór i futer przeznaczonych dla konsumentów, ale innych niż odzież i akcesoria objęte wcześniejszym terminem. I tutaj lista produktów wchodzących do naszych mieszkań robi się naprawdę szeroka.
W rozporządzeniu Komisja wymienia przykładowo dywany, wykładziny, zasłony, rolety, tapicerowane meble, tekstylne okładziny ścienne, obrusy oraz pościel. Chodzi ponownie o produkty wykorzystujące adekwatności odpychające wodę lub zabrudzenia. Także ten zakaz będzie dotyczył określonych stężeń PFHxA i substancji powiązanych, a nie całej kategorii produktów. Kanapa z materiałem odpornym na plamy nie stanie się więc produktem zakazanym. Jej producent będzie musiał po prostu stosować rozwiązania zgodne z nowymi limitami.
Piany gaśnicze zostały objęte zmianami jeszcze przed produktami konsumenckimi
Pierwszy etap nowych ograniczeń zaczął działać już 10 kwietnia 2026 roku. Dotyczył określonych pian i koncentratów pian gaśniczych zawierających PFHxA. Ograniczono między innymi ich stosowanie podczas szkoleń i testów oraz w publicznych służbach pożarniczych, choć przepisy przewidują wyjątki dotyczące określonych pożarów przemysłowych. Kolejny termin został wyznaczony na 10 października 2029 roku, kiedy ograniczenie PFHxA obejmie również piany gaśnicze stosowane w lotnictwie cywilnym, w tym na cywilnych lotniskach.
Równolegle Unia Europejska przyjęła osobne, znacznie szersze ograniczenie dotyczące PFAS w pianach gaśniczych. To dobry przykład tego, dlaczego przy opisywaniu zmian nie można mówić po prostu o jednej „ustawie zakazującej PFAS”. Poszczególne rodziny tych substancji i konkretne zastosowania są obejmowane różnymi regulacjami, które mają własne terminy przejściowe oraz wyjątki.
Warszawskie sklepy również obejmie zakaz. Nie będzie osobnych polskich terminów
Zmiany zaczną obowiązywać bezpośrednio również w Warszawie. To rozporządzenie unijne, więc polskie sklepy, importerzy oraz producenci nie czekają na osobną warszawską czy krajową datę wdrożenia. Odzież, obuwie, kosmetyki i mieszaniny sprzedawane klientom w stolicy będą podlegały dokładnie tym samym limitom co produkty oferowane w Berlinie, Paryżu czy Madrycie.
Największa zmiana będzie prawdopodobnie widoczna nie jako nagłe puste półki, ale w łańcuchach dostaw. Importer nie będzie mógł po prostu zamówić kolejnych partii produktu niespełniającego limitów, a producent wprowadzający nową partię na europejski rynek będzie musiał mieć pewność, iż mieści się ona w wymaganiach. Dlatego towar znajdujący się w tej chwili w warszawskiej galerii handlowej może przez cały czas być legalnie sprzedawany, o ile został wcześniej wprowadzony na rynek, podczas gdy następna dostawa będzie już musiała spełniać nowe zasady.
To przez cały czas nie jest wielki zakaz wszystkich PFAS. Znacznie większa zmiana dopiero nadchodzi
Najważniejsze rozróżnienie dotyczy skali regulacji. Zakaz obowiązujący od 10 października obejmuje PFHxA, jego sole i substancje powiązane, czyli tylko część bardzo dużej rodziny PFAS. Osobno funkcjonują już ograniczenia dotyczące innych związków i konkretnych zastosowań. Jednocześnie od kilku lat przygotowywana jest regulacja, która mogłaby objąć PFAS znacznie szerzej.
Projekt przygotowały Niemcy, Dania, Holandia, Norwegia i Szwecja. Europejska Agencja Chemikaliów zakończyła już część oceny ryzyka. Komitet ds. Oceny Ryzyka przyjął ostateczną opinię w marcu 2026 roku, a prace nad oceną społeczno-ekonomiczną mają zakończyć się do końca roku. Dopiero później Komisja Europejska będzie przygotowywała adekwatną propozycję ograniczenia, która trafi do państw członkowskich. Nie ma więc dziś uczciwej podstawy, aby podawać datę wejścia w życie powszechnego zakazu wszystkich PFAS.
Komisja deklaruje natomiast kierunek dalszych prac bardzo wyraźnie. Rozważany jest szeroki zakaz PFAS w produktach konsumenckich, szczególnie tam, gdzie dostępne są już odpowiednie zamienniki. W przypadku zastosowań przemysłowych, medycznych, obronnych, półprzewodników i innych krytycznych technologii możliwe są odstępstwa, o ile odpowiednia alternatywa jeszcze nie istnieje. Przyszłe przepisy mogą więc sięgać znacznie dalej niż zmiany, które zaczynają obowiązywać teraz.
Nie każda patelnia ani kurtka zawierają PFAS. Tego nie można sprawdzić po samym wyglądzie
PFAS były wykorzystywane w ogromnej liczbie zastosowań, ale nie oznacza to, iż każda wodoodporna kurtka, każdy kosmetyk czy każdy produkt z powierzchnią nieprzywierającą automatycznie zawiera substancje objęte zakazem. Tym bardziej nie można stwierdzić tego na podstawie koloru, faktury czy samej informacji, iż materiał jest odporny na wodę. W ostatnich latach wielu producentów zaczęło z własnej inicjatywy przechodzić na technologie bez określonych grup PFAS i część produktów dostępnych w tej chwili w sklepach już spełnia przyszłe wymagania.
Nie należy również mieszać październikowego ograniczenia z doniesieniami o przyszłym zakazie między innymi niektórych naczyń kuchennych czy elektroniki. Takie zastosowania pojawiają się w pracach nad znacznie szerszą restrykcją PFAS, ale nie zostały objęte październikowym zakazem PFHxA w taki sposób, by można było dziś ogłosić, iż od 10 października z europejskich sklepów znikną wszystkie patelnie z powłokami fluorowanymi.
Co zrobić z produktami, które już mamy w domu?
Najważniejsze dla konsumenta jest to, iż 10 października nie trzeba robić przeglądu szafy ani łazienki i wyrzucać rzeczy kupionych wcześniej. Nowe ograniczenie zostało skonstruowane przede wszystkim po to, żeby zatrzymać dalsze wprowadzanie na rynek produktów zawierających objęte nim substancje w stężeniach przekraczających limity. Produkty legalnie kupione wcześniej nie stają się z tego powodu zakazane do posiadania, a przepisy nie nakładają na gospodarstwa domowe obowiązku wymiany kurtek, butów, zasłon czy kosmetyków.
Przy kolejnych zakupach zmiana będzie działała w tle. To producenci, importerzy i sprzedawcy muszą dostosować towary do obowiązujących wymagań. Konsument może natomiast zwracać uwagę na informacje producenta dotyczące impregnacji i stosowanych związków, szczególnie przy produktach reklamowanych jako wyjątkowo odporne na wodę, tłuszcz i zabrudzenia. Największa zmiana nie wydarzy się więc 10 października w domowych szafkach, tylko w fabrykach, recepturach i dostawach do sklepów. Kolejny podobny etap przyjdzie dokładnie rok później, gdy regulacja obejmie również dużą część tekstylnego wyposażenia mieszkań.












