Pamiętam, iż w tamten wiosenny poranek ulice w Warszawie huczały tak, jak zawsze wiosną, gdy mieszkańcy w końcu poczuli ciepłe promienie słońca po długiej, szarej zimie. Po raz pierwszy roztopione śniegi odpłynęły po brukowanych alejach, a w ich miejscu wesoło szemrały strumienie, lśniące jak srebrne nici, prowadzące w dół do podwórka i dalej wzdłuż ulicy […]