Zwiedziłam Serbię. Luksusowe hotele, zniszczone ulice i graffiti z Putinem

styl.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Luksusowe hotele, zniszczone budynki i graffiti z Putinem. Sprawdziłam, jak naprawdę jest w Serbii


Serbia znalazła się na mojej trasie podróży samochodem w momencie, gdy kraj przechodzi polityczne turbulencje, a relacje z Rosją i proeuropejskie aspiracje znów budzą emocje. Chciałam zobaczyć, jak wygląda to z bliska, ale nie tylko przez pryzmat polityki. Jak żyje się w Belgradzie? Czy na ulicach rzeczywiście widać rosyjskie wpływy? A może Serbia jest znacznie bardziej europejska, niż sugerują nagłówki? To była moja pierwsza wizyta w tym kraju i gwałtownie przekonałam się, iż rzeczywistość jest bardziej złożona, niż sugeruje prosty podział na Wschód i Zachód.
Idź do oryginalnego materiału