Od marca emerytury i renty wzrosną o 5,3 procent. Dla jednych będzie to niecałe 100 zł, dla innych ponad 200 zł miesięcznie więcej. W województwie opolskim waloryzacja obejmie ponad 276 tysięcy osób. Skąd taki wskaźnik, dlaczego wyłącznie procentowy i ile realnie trafi „na rękę”?
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zapowiada coroczną waloryzację świadczeń. W tym roku będzie ona miała charakter wyłącznie procentowy i wyniesie 105,3 proc., czyli podwyżkę o 5,3 proc. obecnej kwoty brutto. W praktyce oznacza to, iż każda emerytura i renta zostanie przemnożona przez wskaźnik 1,053.
Jak wyjaśnia rzecznik opolskiego oddziału Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Sebastian Szczurek:
„Tegoroczna waloryzacja będzie miała charakter wyłącznie procentowy. Wskaźnik waloryzacji wyniesie 105,3 procent. Opolski ZUS przeliczy emerytury i renty dla ponad 276 tysięcy osób zamieszkałych w naszym regionie, ale też za granicą. W sprawie waloryzacji nie trzeba składać żadnych wniosków, czy formularzy.”
Dlaczego 5,3 procent, a nie więcej?
Mechanizm waloryzacji nie jest decyzją „uznaniową”. Wskaźnik opiera się na danych o inflacji w gospodarstwach domowych emerytów i rencistów oraz części realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku.
Jeśli inflacja spada – wskaźnik również jest niższy niż w latach rekordowego wzrostu cen. W poprzednich latach, przy dwucyfrowej inflacji, waloryzacje były wyższe. Teraz, przy wyhamowaniu dynamiki cen, podwyżka wynosi 5,3 proc. i ma wyłącznie charakter procentowy – bez minimalnej gwarantowanej kwoty podwyżki dla wszystkich.
To oznacza jedno: im wyższe świadczenie, tym większa nominalna podwyżka.
Najniższe świadczenia – prawie 100 zł więcej brutto
Najniższa emerytura, renta rodzinna i renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wzrosną do 1978 zł brutto. To niemal 100 zł więcej niż dotychczas.
Ale najważniejsze pytanie brzmi: ile to będzie „na rękę”?
Poniżej przykładowe wyliczenia (szacunkowe, przy założeniu standardowej składki zdrowotnej 9 proc. i braku dodatkowych potrąceń):
| 1 878 zł | 1 978 zł | ok. 1 710 zł | ok. 1 800 zł | ok. 90 zł |
| 2 500 zł | 2 632,50 zł | ok. 2 275 zł | ok. 2 395 zł | ok. 120 zł |
| 3 000 zł | 3 159 zł | ok. 2 730 zł | ok. 2 875 zł | ok. 145 zł |
| 4 000 zł | 4 212 zł | ok. 3 640 zł | ok. 3 830 zł | ok. 190 zł |
| 5 000 zł | 5 265 zł | ok. 4 550 zł | ok. 4 785 zł | ok. 235 zł |
To oczywiście wartości orientacyjne – rzeczywista kwota netto zależy m.in. od zaliczki na podatek dochodowy, ewentualnych ulg, potrąceń komorniczych czy składek dodatkowych.
276 tysięcy osób w regionie
W województwie opolskim waloryzacja obejmie ponad 276 tysięcy świadczeniobiorców – zarówno zamieszkałych w regionie, jak i tych, którym opolski oddział wypłaca świadczenia za granicę.
W skali regionu oznacza to dziesiątki milionów złotych dodatkowo wpompowanych co miesiąc w lokalną gospodarkę. Dla wielu mniejszych miejscowości Opolszczyzny emerytury i renty są istotnym elementem obiegu pieniądza – to z nich finansowane są codzienne zakupy, usługi, leki, rachunki.
Podwyżka realna czy symboliczna?
5,3 proc. to więcej niż zero. Ale czy to realne wzmocnienie siły nabywczej?
Jeśli wzrost cen energii, żywności czy usług komunalnych utrzyma się na podobnym poziomie, podwyżka w praktyce może jedynie stabilizować budżet domowy, a nie znacząco go poprawiać. Dla osób z minimalnymi świadczeniami dodatkowe 90 zł miesięcznie to często koszt jednej wizyty w aptece.
Waloryzacja nie wymaga żadnych wniosków – zostanie przeprowadzona automatycznie. Emeryci i renciści zobaczą wyższe kwoty już w marcowych wypłatach.
Matematyka jest bezlitosna: procentowy mechanizm premiuje wyższe świadczenia. Ale w obecnych realiach gospodarczych choćby te kilkadziesiąt czy kilkaset złotych więcej może decydować o tym, czy domowy budżet się dopnie.













