Zrobiłam zwykły przelew za wakacje. Następnego dnia zadzwonił do mnie bank
Zdjęcie: Hawana, Kuba
Zwykły przelew za wakacje z nieco skróconym tytułem sprawił, iż następnego dnia po 7.00 rano zadzwonił do mnie pan z banku. — Pani Paulino, czy robiła pani ostatnio transakcję związaną z Kubą? — zapytał poważnym tonem. Chwilę zajęło mi połączenie kropek. Rzeczywiście płaciłam za wycieczkę za siebie, mojego partnera i naszego przyjaciela, który ma na imię Kuba. Skrót myślowy w tytule mógł zablokować mi konto.





