Odpłyń ode mnie! Nie obiecałem ci małżeństwa! I tak naprawdę nie mam pojęcia, czyje to dziecko! A może wcale nie moje? dodał Wiktor, patrząc na roztrzęsioną Walentynę, której oczy zdawały się topnieć w łzach. Walentyna stała w progu starej chaty, nie mogąc uwierzyć własnym uszom i oczom. Czy to ten sam Wiktor, który kiedyś trzymał […]