Zorza polarna w Polsce. Jest piękna, ale zabójcza dla technologii
Zdjęcie: Zorza polarna widziana na Podhalu
W nocy z 19 na 20 stycznia ekrany telefonów wybuchły falą powiadomień: "Zorza nad Warszawą", "Zorza polarna na Pomorzu", "Magia na niebie w Wielkopolsce". Niebo naprawdę rozświetliło się czerwienią i zielenią, kolorami, które zwykle kojarzymy z podbiegunową północą, a nie z polską zimą. Wielu z nas, mimo mrozu, uzbroiło się w telefony i grube kurtki, by samemu uwiecznić to zjawisko i oczywiście natychmiast wrzucić zdjęcia do mediów społecznościowych. Z jednej strony był więc zachwyt, trochę jak przy sylwestrowych fajerwerkach, z drugiej niepewność. Bo czy zorza polarna nie miała być zarezerwowana dla terenów podbiegunowych? To pierwsze z wielu pytań, jakie powinniśmy sobie zadać. Odpowiedzi sprawią, iż inaczej spojrzymy na zorzę polarną.







