Na sesji Warszawy radni zagłosowali za zmniejszeniem limitu zezwoleń na sprzedaż alkoholu.
– Do tej pory w historii warszawskiego samorządu był tylko jeden raz, kiedy zmniejszaliśmy liczbę pozwoleń, ale nie na taką skalę. Natomiast przez wszystkie ostatnie lata liczba zezwoleń była zwiększana – podkreślił sekretarz miasta Maciej Fijałkowski.
Część limitu, która w tej chwili przeznaczona jest dla sklepów, zostanie rozdysponowana na poszczególne rodzaje zezwoleń (napoje alkoholowe zawierające powyżej 4,5 proc. do 18 proc. zawartości alkoholu, z wyjątkiem piwa, i powyżej 18 proc. alkoholu w gastronomii).
W uzasadnieniu uchwały wyjaśniono, iż w ostatnim czasie w gastronomii obserwowana jest zmiana preferencji – rezygnacja z napojów alkoholowych zawierających do 4,5 proc. alkoholu oraz piwa na rzecz mocniejszych alkoholi.
Więcej lokali z mocniejszym alkoholem
Maleje liczba lokali gastronomicznych, w których sprzedawane i podawane jest wyłącznie piwo, natomiast wzrasta liczba lokali, w których podawany jest mocniejszy alkohol.
Tak więc lokale, które nie miały dotychczas zezwoleń na mocne alkohole, występują o takie zezwolenia. Dodatkowo podawanie drinków zawierających mocny alkohol wymaga uzyskania stosownego zezwolenia.
W przypadku sklepów sytuacja jest ustabilizowana i od 2022 r. zauważalny jest powolny spadek liczby punktów sprzedaży. W 2022 r. (stan na 31 grudnia) było 3387 punktów sprzedaży, natomiast w 2025 r. (stan na 31 grudnia) było o 152 punkty mniej – 3235 punktów.
Od połowy 2024 roku wzrosła liczba wniosków gastronomii o wydanie zezwoleń na mocniejsze alkohole, która przewyższyła ustalony limit.
Limity zezwoleń dla sklepów, choć dostępne, nie są w tej chwili wykorzystywane. Przeniesienie ich do gastronomii nie będzie miało negatywnego wpływu na realizację planowanych dochodów w budżecie miasta.












