Terminologia się zmienia. Anti-aging przeszedł w slow aging, a teraz w longevity. Przemysł kosmetyczny żywi się nowościami i naszym niezmiennym marzeniem o zatrzymaniu upływu czasu. A longevity dobrze się sprzedaje. Czy to znaczy, iż cała filozofia tego nurtu to czysty marketing? Jasne, iż nie. Niektóre badania, technologie i zabiegi są bardzo obiecujące.