Nowe kolekcje popularnych sieciówek, takich jak ZARA czy Primark, mogą pojawić się w sklepach znacznie później niż zwykle. Wszystko przez poważne zakłócenia w transporcie lotniczym z Azji, wywołane konfliktem na Bliskim Wschodzie. Ubrania przeznaczone dla największych marek utknęły na lotniskach w Bangladeszu i Indiach, a koszty frachtu szybują w górę.