Panujące mrozy w Polsce zdają się nie odpuszczać. To idealny czas, by zacząć działać i sięgnąć po prosty patent, który daje zaskakująco dobre efekty. Warto wykorzystać zimową aurę do... naturalnego odświeżenia materiałów i tekstyliów.
REKLAMA
Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"
Czy warto wietrzyć kołdrę na mrozie? Zimowe rozwiązanie na nadanie jej drugiego życia
w tej chwili mrożenie kołder wraca do łask jako skuteczna i ekologiczna metoda. Jej zwolenniczką jest również instagramerka, działająca w sieci jako @architektporzadku. W jednym ze swoich ostatnio opublikowanych filmów zaprezentowała, jak mróz może być najlepszym sprzymierzeńcem domowej higieny.
Wynoszenie pościeli na mróz od lat jest jednym z moich zimowych rytuałów. To sprawdzony sposób, który działa bez zarzutu. Naturalnie odświeża, usuwa roztocza i przywraca pościeli puszystość.
Mróz zdziała więcej niż pralka. Trik przyjazny dla tkanin i domowego budżetu
Jak podkreśla autorka nagrania, mróz to jeden z najprostszych, a także najbardziej naturalnych sposobów na walkę z roztoczami. Przy temperaturach poniżej 5 st. Celsjusza nie mają one żadnych szans, a już po około dwóch godzinach trzymania tekstyliów na mrozie problem znika. Bez konieczności sięgania po ostrą chemię, silne detergenty czy wykonywanie prania.
Zimne powietrze działa jak naturalna dezynfekcja.
W rezultacie nieprzyjemne i zalegające zapachy zostaną zneutralizowane, a pościel będzie wyraźnie odświeżona i sprężysta. Dodatkowo rozłożenie kołder i poduszek na suszarce sprawi, iż mróz dotrze do każdej warstwy wypełnienia, przez co zwiększy efektywność całego przedsięwzięcia. Kolejny bonus? Ujemne temperatury skutecznie odstraszają mole.
One też nie lubią, jak im się mrozi tyłeczki. Zimno, ale skutecznie.
UWAGA! Przy wietrzeniu pościeli, szczególnie w czasie smogu, warto zachować ostrożność. Zanieczyszczone powietrze może osadzać się na tkaninach, dlatego przed wyniesieniem wkładów oraz poduszek lepiej dobrze sprawdzić aktualne wartości.
